<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss'><id>tag:blogger.com,1999:blog-82149322613930078</id><updated>2009-10-20T00:46:52.678+02:00</updated><title type='text'>Zapisane na kartach historii</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://oberschlesischer.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/82149322613930078/posts/default'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oberschlesischer.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Hanys</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16239329688956491124</uri><email>noreply@blogger.com</email></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>6</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-82149322613930078.post-39693383062346494</id><published>2008-03-15T14:55:00.001+01:00</published><updated>2008-03-15T14:57:23.401+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Opowiadania'/><title type='text'>4 raz w Kietrzu</title><content type='html'>&lt;div class="menu"&gt;       &lt;p&gt;Po dłuższej nieobecności spowodowanej obowiązkami w pracy wracam z kolejną częścią opowiadania.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kietrz #4&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;       &lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;              &lt;p&gt;Ukoronowaniem poprzedniego sezonu było zdobycie przez Włókniarza        Pucharu Mistrzów, zbiegło się to wydarzenie z obchodami 60-ciolecia        istnienia klubu. Obchody wprawdzie trwały od początku roku i potrwają do        jego końca, ale apogeum osiągnęły na przełomie czerwca i lipca. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Spokojnym krokiem zmierzałem do sali obradowej zarządu klubu, im        bardziej zbliżałem się do drzwi tym lepiej słyszałem jakieś dziwne        odgłosy, jakby byli tam ludzie, będący pod wpływem alkoholu. Gdy        otworzyłem drzwi, głosy ucichły. Widziałem te same mordy, które zawsze        zasiadają na loży dla vipów, była wśród nich także twarz człowieka, dzięki        któremu zaistniałem w piłkarskim świecie. &lt;b&gt;Marian Konopka&lt;/b&gt; - prezes        klubu, bo o nim mowa, wstał i donośnym głosem powiedział:&lt;br /&gt;- Witamy Cię        twórco, największego sukcesu w historii Włókniarza!!!&lt;br /&gt;- Ja też pana        witam, witam również panów udziałowców i burmistrza Kietrza. - odparłem       &lt;br /&gt;- Doszedłem do wniosku, że nie jestem fair odnośnie twojej osoby.        Jako, że zawsze chciałeś mieć wielki stadion, a ja zawsze jakoś się        wymawiałem. Ty zrobiłeś dla Włókniarza tak wiele, a ja nawet nie chciałem        spełnić twoich próśb. Teraz jednak doszedłem do wniosku, że musimy być        wobec Ciebie uczciwi. Jako rekompensatę za to, że przez kilka sezonów        musiałeś znosić upokorzenia związane z grą w europejskich pucharach na        stadionie, który u większości klubów europejskich, mógłby służyć jako        pastwisko dla krów lub jako zabytek klasy zerowej, wybudujemy Ci nowy        stadion. - powiedział trochę skruszony prezes.&lt;br /&gt;- No panie Konopka        NARESZCIE, już myślałem, że nigdy nie dożyję tego momentu!!! -        powiedziałem uradowany.&lt;br /&gt;- Teraz zwracam się do szanownych panów        udziałowców. Jaką liczbę krzesełek zamontujemy na Sportowej? - zapytał        &lt;b&gt;Konopka&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;- Ja proponuję coś takiego, burzymy stary stadion, a w        jego miejsce moja firma postawi nowiuśki stadion z zadaszeniem. -        powiedział grubym głosem biznesmen.&lt;br /&gt;- O!!! Zadaszenie, ja chcę, aby        firma tego pana budowała nowy stadion! - powiedziałem stanowczo.&lt;br /&gt;-        Więc niech tak będzie. Stadion ma być gotowy do 22 czerwca. - wykrztusił        &lt;b&gt;Konopka&lt;/b&gt;, zaciągając się dymem z papierosa. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Biznesmen wyciągnął telefon, zadzwonił do kogoś, uśmiechnął się, wstał        i powiedział, że umowa stoi. Na własne oczy widziałem, jak burzą stary        stadion i jak na jego miejscu rośnie, jak grzyby po deszczu, nowy stadion.        Po zakończeniu prac, byłem pierwszym człowiekiem, który wszedł na to        cacko. Teraz już na pewno nie będę się wstydził, za stadion. 22200 z czego        21200 miejsc siedzących, no i najważniejsza rzecz, czyli kryte trybuny.        Teraz nasi kibice nie będą mokli w czasie deszczu, oby tylko kiedyś ten        stadion się zapełnił. Nie wiem, czy nie jest trochę za duży, Kietrz liczy        o połowę mniej mieszkańców niż sam stadion jest w stanie pomieścić, ale        dojdą do tego kibice z okolic Kietrza, z Raciborza, może kiedyś zasiądzie        na nim komplet... &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;&lt;b&gt;Sezon 2007/08&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Jak każdy sezon, tak i ten rozpoczął się od rozstań z kilkoma        zawodnikami, którzy byli za słabi, lub chcieli spróbować sił w innym        klubie. Z drużyny ubyli: zmarnowany talent Jacek &lt;b&gt;Brodecki&lt;/b&gt; (free        Miedź), Artur &lt;b&gt;Bugaj&lt;/b&gt; (free Wałbrzych), Jacek &lt;b&gt;Kosmalski&lt;/b&gt; (free        Jeziorak), niezadowolony Łukasz &lt;b&gt;Surma&lt;/b&gt; (4mln Odra Wodzisław), stary        i powolny Tomasz &lt;b&gt;Frankowski&lt;/b&gt; (Antalyaspor 600tyś zł), psujący        atmosferę Przemysław &lt;b&gt;Norko&lt;/b&gt; (1,2mln Legia), Mateusz        &lt;b&gt;Kaźmierczak&lt;/b&gt; (500tyś Wisła). Odeszła również grupa bardzo        zasłużonych dla klubu zawodników: Maciej &lt;b&gt;Bykowski&lt;/b&gt; (21mln Parma),        Kamil &lt;b&gt;Kosowski&lt;/b&gt; (30mln Benfica), Bartosz &lt;b&gt;Karwan&lt;/b&gt; (Guingamp        6,25mln zł), jednak hitem transferowym była sprzedaż naszego        Kietrzańskiego brylantu Włocha Sebastiano &lt;b&gt;Palombi&lt;/b&gt; do rzymskiego        Lazio za bagatela 97,5mln złotych! &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Klubowa kasa wzbogaciła się o 160mln zł, więc mogłem sobie pozwolić na        poważniejsze wzmocnienia. Niestety po przeszukaniu Polski wzdłuż i wszerz,        dopatrzyłem tylko dwa młode talenty, byli nimi Jacek &lt;b&gt;Gruszka&lt;/b&gt; (D/DM        L/C 22lata) z Rakowa, który przyszedł za 1,2mln i niesamowity Piotr        &lt;b&gt;Wójcik&lt;/b&gt; (AM/F L/C 21lat) za 5mln, który w poprzednim sezonie w        barwach Odry Wodzisław w 39 meczach zdobył 19 bramek i legitymował się        średnią 7.58. Doszli również rutyniarze Sebastian &lt;b&gt;Olszar&lt;/b&gt; z Górnika        Zabrze za prawem Bosmana i Maciej &lt;b&gt;Żurawski&lt;/b&gt; za 3,5mln z Wisły. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Wyjściowa jedenastka wyglądała najczęściej tak: &lt;b&gt;Anthony Silva&lt;/b&gt;        (GK) 22lata 17 występów w reprezentacji Paragwaju - Robert        &lt;b&gt;Michalski&lt;/b&gt; (SW/D L/C) 22lata Polska, Piotr &lt;b&gt;Adamczyk&lt;/b&gt; (SW/D/DM        C) 19lat 3/Polska, Stanimir &lt;b&gt;Hristov&lt;/b&gt; (D/M R) 25lat 31/2 Bułgaria -        Piotr &lt;b&gt;Jasiński&lt;/b&gt; (AML) 18lat Polska, Dariusz &lt;b&gt;Kłos&lt;/b&gt; (DM/F R/C)        23lata 1/Polska - Jarrod &lt;b&gt;Graves&lt;/b&gt; (DM L/C) 24 lata Dominikana,        Grzegorz &lt;b&gt;Michniewicz&lt;/b&gt; (M R/L/C) 21lat 8/1 Polska, Robert        &lt;b&gt;Gruszka&lt;/b&gt; (AMC) 17lat Polska - Marcin &lt;b&gt;Harasimowicz&lt;/b&gt; (FC) 27lat        Polska, Maciej &lt;b&gt;Żurawski&lt;/b&gt; (F R/L/C) 30lat 22/1 Polska. W rezerwie        pozostawali: Artur &lt;b&gt;Boruc&lt;/b&gt;, Grzegorz &lt;b&gt;Rasiak&lt;/b&gt;, Sebastian        &lt;b&gt;Olszar&lt;/b&gt;, Tomasz &lt;b&gt;Moskała&lt;/b&gt;, Marcin &lt;b&gt;Baszczyński&lt;/b&gt;, Piotr        &lt;b&gt;Terlecki&lt;/b&gt; (DC) i Tomasz &lt;b&gt;Górski&lt;/b&gt; (SW/D C). &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Po sprzedaży wartościowych zawodników, mój asystent &lt;b&gt;Józef        Żymańczyk&lt;/b&gt;, wprowadził do rezerw 17 (!) młodych, uzdolnionych        zawodników, sądzę, że przynajmniej z połowy będą ludzie. Nie będę się o        nich specjalnie rozpisywał, ponieważ sądzę, że ci, którzy sobie na to        zasłużą na pewno zostaną wspomniani w kolejnych częściach opowiadania.  &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Sezon rozpoczął się od meczu o superpuchar Polski, który łatwo wygrałem        ze Stomilem 2-0, później już w lidze odstawiłem z kwitkiem Wrocławski        Śląsk wygrywając na ich boisku 4-0, następnym meczem było spotkanie w 2        rundzie Pucharu Ligi z Poznańską lokomotywą, jak zawsze na mecze pucharowe        wystawiłem głębokie rezerwy i tym razem się spaliłem. Włókniarz przegrał        sromotnie na własnym stadionie 1-4, najgorsze było jednak to, że był to        pierwszy mecz na rozbudowanym stadionie i takiej plamy się nie        spodziewałem. Później wyjazd do Warszawy na mecz z Polonią i wymęczone        3-2. Nadszedł jednak dzień rewanżu w Pucharze Ligi. Stawiałem ten mecz        wyżej niż mecz o superpuchar. Była to dla mnie sprawa honoru, musiałem        zmyć tę plamę z Kietrza, chciałem zemsty. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;1.08.2007&lt;br /&gt;Trener Kietrzańskiego Włókniarza &lt;b&gt;Rafał K.&lt;/b&gt; jest        zdesperowany przed rewanżem w Poznaniu, oto jego wypowiedź dla radia:        "Chcę zemsty!!! Jeszcze nikt mnie tak nie pognębił jak długo trenuję        Włókniarza, to była najdotkliwsza porażka w mojej karierze. Chcę pomścić        ten blamaż!!! W tym meczu Włókniarz będzie żądny krwi. O tak! W tym meczu        poleje się krew!!!..." [pap] &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Krew wprawdzie się nie polała, ale było czerwono. 11254 widzów, którzy        zasiedli za stadionie przy Bułgarskiej, mogło już po pierwszej połowie        opuszczać stadion, ponieważ Włókniarz prowadził 4-0, wynik utrzymywał się        do 73 minuty, kiedy to bramkarz Lecha Waldemar &lt;b&gt;Piątek&lt;/b&gt;, brutalnie        sfaulował &lt;b&gt;Michniewicza&lt;/b&gt;, za co został wyrzucony z boiska. Lech        wykorzystał wszystkie zmiany, więc do bramki musiał wejść obrońca Paweł        &lt;b&gt;Wojciechowski&lt;/b&gt;, który jednak bramkarskich umiejętności nie posiadał        i wpuścił w przeciągu 10 minut 4 bramki. Zwycięstwo 8-0(!), mogło być        wyższe, ale na początku 2 połowy moim zawodnikom nie chciało się biegać i        stąd tylko 8-0J. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;W lidze szło nam znakomicie, więc nie ma sensu wypisywać, z kim i ile        wygrywaliśmy, skupię się na europejskich pucharach. Pierwszym meczem na        europejskiej arenie, było spotkanie w Monaco o Superpuchar Europy ze        zdobywcą pucharu UEFA francuskim Olympique Lyon. Spotkanie było ciekawe,        choć przewagę miał Włókniarz i to moja drużyna po zwycięstwie 3-0 (28'        &lt;b&gt;Żurawski&lt;/b&gt;, 45' &lt;b&gt;Gruszka&lt;/b&gt;, 53k' Moskała), zdobyła kolejne        trofeum. Zaraz po tym meczu dowiedziałem się, z kim zmierzę się w LM. W        pierwszym meczu los zetknął nas z najbardziej zasłużoną drużyną świata        Realem Madryt, który jednak przeżywał poważny kryzys. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Włókniarz Kietrz - Real Madryt 7-1 (3-1)&lt;br /&gt;(7' 44' &lt;b&gt;Graves&lt;/b&gt;, 25'        88' 90 &lt;b&gt;Gruszka&lt;/b&gt;, 89 &lt;b&gt;Michniewicz&lt;/b&gt;, 90' &lt;b&gt;Olszar&lt;/b&gt; - 40'        &lt;b&gt;Mpenza&lt;/b&gt;)&lt;br /&gt;Tego, co działo się w Kietrzu po 88 minucie nie mogę w        żaden sposób wyjaśnić. 4 bramki w 2 minuty!!! To było niemożliwe. (jak        powiedział jeden z czeskich komentatorów "to je neuveżitelni prehled, to        je nemożne!!! Co se to dieje, Madricki Real je pognimbion, przes polskigo        Wlókniarza!!! Ja, ja takigom mecza se ne widziol jak se żiju!!!) [Nie wiem        czy napisałem to poprawnie po czesku, ale sens chyba każdy Polak        zrozumie]. Podobnie jak miliony ludzi na świecie, tak i ja nie wiedziałem        jak się to stało. Zwyczajnie był tylko gwizdek i środek boiska, gwizdek i        środek boiska.... tak cztery razy. Tak wysoko w pucharach jeszcze nigdy        nie wygrałem. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Jednak później przyszedł zimny prysznic i porażka na Estadio das Antas        z Porto 1-2, w dwumeczu z Interem padły wyniki 2-0[H] i 1-1[A]. W rewanżu        z Realem nie było już tak kolorowo jak w Kietrzu i zaledwie zremisowaliśmy        bezbramkowo ze słabą ekipą z Madrytu. Ostatni mecz rozgrywaliśmy w Kietrzu        z FC Porto i wygraliśmy skromnie 2-1, czym przypieczętowaliśmy awans do        drugiej fazy grupowej. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Tutaj znowu los nie był dla nas zbyt łaskawy i ponownie trafiliśmy do        grupy śmierci. Pierwszy mecz z ekipą Dortmundu wygraliśmy zasłużenie 3-2,        jeszcze lepiej było na Highbury, gdzie rozgnietliśmy Arsenal 4-1.        Następnie po raz pierwszy w historii klubu Włókniarz zdobył Puchar        Interkontynentalny pokonując Boca Juniors 3-0. Teraz nastąpiła przerwa        zimowa, w której po raz pierwszy od niepamiętnych czasów nie było żadnych        ruchów transferowych. Po zimowych przygotowaniach przystąpiliśmy do walki        o drugi z rzędu Puchar Mistrzów. W 3 i 4 kolejce spotkaliśmy się z        zeszłorocznym finalistą LM Romą. Chciałem w tym dwu meczu udowodnić, że w        poprzednim sezonie nasz triumf nie był dziełem przypadku. I sądzę, że mi        się udało 2-1[H] i 2-2[A], to znakomite wyniki, które dały mi awans z        grupy po 4 kolejkach. Później w meczu z Borussią Dortmund pozbawiliśmy        szans awansu z grupy Niemiecką ekipę wygrywając 3-0[A], ostatni mecz z        Arsenalem rozegrały moje rezerwy wygrywając pewnie 5-2[H]. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;W ćwierćfinale tym razem los okazał się trochę łaskawszy i trafiliśmy        na hiszpańską Valencie. Na Estadio Mestalla, po nudnym meczu padł        zasłużony remis 1-1. Jednak w rewanżu nie daliśmy Hiszpanom cienia        złudzeń, rozbiliśmy defensywę Valencii już w pierwszej połowie strzelając        4 bramki, w drugiej połowie zagraliśmy aż nadto defensywnie i mecz        zakończył się wynikiem 4-1. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Półfinał to ponownie walka z Romą. Teraz już wszyscy wiedzieli, że        powtórki z przed roku nie będzie, para finalistów będzie inna. Tylko, kto?        Włókniarz czy Roma? Po pierwszym meczu posypały się w moją stronę gromy        krytyki. A to, że przyjąłem zbyt defensywne ustawienie, a to, że bałem się        zaatakować większą liczbą zawodników, a to, a tamto... Wynik 1-1 w Kietrzu        wcale nie był dobrym prognostykiem przed meczem w Rzymie, ale przecież        mogło być gorzej. W rewanżu ponownie zagrałem defensywnie i przyniosło to        bardzo pozytywne skutki. Dwa strzały na bramkę i dwie bramki za strony        Kietrzan, 17 strzałów na bramkę i jedna bramka po stronie Rzymian. 2-1 i        awans do finału, gdzie czeka już na nas Manchester United. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Teraz skupmy się na rozgrywkach krajowych. Ligę wygrałem już w 24        kolejce po pogromie KSZO 6-1, w Pucharze Polski w finale 4-1[H] i 0-0[A] z        Pogonią Szczecin, w Pucharze Ligi drugie miejsce po porażkach w finale        3-4[A] i 1-2[H] z Odrą Wodzisław. Sezon w Polsce mogę uznać za udany, no        może gdyby nie porażki z Odrą..., no ale jest dobrze, teraz finał LM. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;21.05.2008 Wembley, Londyn&lt;br /&gt;Włókniarz Kietrz - Manchester Utd. 3-2        (1-1)&lt;br /&gt;Sędzia: Zijad Canic&lt;br /&gt;Widzów: 77399&lt;br /&gt;Manchester        (4-1-2-1-2): &lt;b&gt;Lonergan&lt;/b&gt; [Ż] - &lt;b&gt;Phil Nevile&lt;/b&gt; [Ż] (63        &lt;b&gt;Bentley&lt;/b&gt;), &lt;b&gt;O'Shea&lt;/b&gt;[Ż], &lt;b&gt;Wes&lt;/b&gt; &lt;b&gt;Brown&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;Agathe&lt;/b&gt;        - &lt;b&gt;Butt&lt;/b&gt; - &lt;b&gt;Giggs&lt;/b&gt;[c] (90 &lt;b&gt;Farley&lt;/b&gt;), D. &lt;b&gt;Jones&lt;/b&gt; -        &lt;b&gt;Timm&lt;/b&gt; (54 &lt;b&gt;Wood&lt;/b&gt;) - &lt;b&gt;van Nistelrooy&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;Olisadebe&lt;/b&gt;.       &lt;br /&gt;Włókniarz (3-4-1-2): &lt;b&gt;Silva&lt;/b&gt; - &lt;b&gt;Michalski&lt;/b&gt;,        &lt;b&gt;Adamczyk&lt;/b&gt;[c], &lt;b&gt;Hristov&lt;/b&gt; (68 &lt;b&gt;Terlecki&lt;/b&gt;) - &lt;b&gt;Jasinski&lt;/b&gt;,        &lt;b&gt;Graves&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;Michniewicz&lt;/b&gt; (68 &lt;b&gt;Kałużny&lt;/b&gt;), &lt;b&gt;Kłos&lt;/b&gt; -        &lt;b&gt;Gruszka&lt;/b&gt; - &lt;b&gt;Harasimowicz&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;Żurawski&lt;/b&gt;(70 &lt;b&gt;Olszar&lt;/b&gt;).       &lt;br /&gt;Legenda: [Ż] - żółta kartka, [c] - kapitan, (90 X) - zmieniony w 90        minucie przez X. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Tak pięknego i dramatycznego meczu jeszcze nigdy nie widziałem. Na        początku zarysowała się przewaga mojej drużyny, ale strzały        &lt;b&gt;Harasimowicza&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;Michniewicza&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;Żurawskiego&lt;/b&gt; były        niecelne. W 24 minucie po błędzie &lt;b&gt;Adamczyka&lt;/b&gt;, piłkę przejął &lt;b&gt;van        Nistelrooy&lt;/b&gt; i w sytuacji sam na sam, nie dał szans &lt;b&gt;Anthonyemu        Silvie&lt;/b&gt;, 0-1. Wyraźnie ucieszony tą bramką Manchester, zrezygnował z        ofensywnego ustawienia, broniąc wyniku. Do 45 minuty na bramkę Anglików        sunęły ataki mojej drużyny, jednak wszystkie zakończone były źle. Dopiero        w 45 minucie &lt;b&gt;Harasimowicz&lt;/b&gt; podał wysoką piłkę do &lt;b&gt;Kłosa&lt;/b&gt;, ten        głową wrzucił piłkę prosto pod nogi niekrytego &lt;b&gt;Michniewicza&lt;/b&gt;, on        pociągnął z piłką dobre 10 metrów, podał na lewe skrzydło do Jasińskiego,        ten szybko oddał piłkę do wchodzącego w pole karne &lt;b&gt;Harasimowicza&lt;/b&gt;,        &lt;b&gt;Harasimowicz&lt;/b&gt; ujrzał niekrytego &lt;b&gt;Gruszkę&lt;/b&gt;, wrzucił piłkę na        głowę &lt;b&gt;Gruszki&lt;/b&gt;, a ten mocnym strzałem głową umieścił piłkę w bramce,        1-1. Manchester stracił "bramkę do szatni". &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Druga połowa rozpoczęła się od seryjnych ataków Anglików, które jednak        nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. W 58 minucie &lt;b&gt;Kłos&lt;/b&gt;        przeprowadził solową akcję prawym skrzydłem, podał do niekrytego        &lt;b&gt;Żurawskiego&lt;/b&gt;, którego powalił na murawę bramkarz MU -        &lt;b&gt;Lonergan&lt;/b&gt;. Golkiper MU został za to ukarany żółtym kartonikiem,        sędzia podyktował jedenastkę. Do piłki podszedł nasz egzekutor        &lt;b&gt;Michniewicz&lt;/b&gt;, który w tym sezonie jeszcze się nie pomylił przy        wykonywaniu karnego. Krótki rozbieg, &lt;b&gt;Lonergan&lt;/b&gt; broni, nadal 1-1. A        to, że w piłce niewykorzystane sytuacje się mszczą potwierdził &lt;b&gt;Emmanuel        Olisadebe&lt;/b&gt;, który po solowej akcji z 63 minuty, pokonał naszego        bramkarza, 1-2. Teraz Włókniarz nie miał już nic do stracenia. Postawiłem        na maksymalny atak. Już minutę później &lt;b&gt;Michniewicza&lt;/b&gt; podciął        &lt;b&gt;Giggs&lt;/b&gt;, Polak musiał zejść z boiska, zastąpił go weteran        &lt;b&gt;Kałużny&lt;/b&gt;. Do wykonania wolnego podszedł &lt;b&gt;Graves&lt;/b&gt;, który        technicznym strzałem w samo okienko, już w 68 minucie doprowadził do        wyrównania stanu meczu, 2-2. Jednak akcję, która jak się później okazało,        miała decydujące znaczenie, zainicjował rezerwowy &lt;b&gt;Kałużny&lt;/b&gt;.        Przebiegł on z piłką dobre 20 metrów, podał do kolejnego rezerwowego,        czyli Olszara, a ten szczupakiem pokonał bramkarza MU, 3-2. Po raz        pierwszy w tym meczu objęliśmy prowadzenie, którego nie oddaliśmy do        końca. Włókniarz po raz drugi z rzędu, zdobywa Puchar Mistrzów. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Kolejny znakomity sezon. Ja zostałem po raz czwarty managerem roku w        Polsce. Najlepszym zawodnikiem według kibiców został &lt;b&gt;Marcin        Harasimowicz&lt;/b&gt;. Odkryciem roku został wybrany &lt;b&gt;Piotr Jasiński&lt;/b&gt;,        najlepszym zawodnikiem Polskiej Ligi został Marcin &lt;b&gt;Harasimowicz&lt;/b&gt;.        &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;cdn.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/82149322613930078-39693383062346494?l=oberschlesischer.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oberschlesischer.blogspot.com/feeds/39693383062346494/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=82149322613930078&amp;postID=39693383062346494' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/82149322613930078/posts/default/39693383062346494'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/82149322613930078/posts/default/39693383062346494'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oberschlesischer.blogspot.com/2008/03/4-raz-w-kietrzu.html' title='4 raz w Kietrzu'/><author><name>Hanys</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16239329688956491124</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='03162466039306995700'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-82149322613930078.post-6518715451527688091</id><published>2008-03-09T11:53:00.003+01:00</published><updated>2008-03-09T12:09:03.333+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Opowiadania'/><title type='text'>Kietrzańska przygoda #3</title><content type='html'>Dziś po dłuższej przerwie trzecia część opowiadania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="menu"&gt;       &lt;p&gt;Kietrz #3&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;       &lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;              &lt;p&gt;&lt;b&gt;Sezon 2005/06&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;       &lt;p&gt;W poprzednim sezonie Włókniarz zdobył puchar UEFA i        mistrzostwo Polski. Nadchodzący rok będzie, więc trudny ze względu na        przebudowę kadry, ale o tym później. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Jak zawsze przed rozpoczęciem sezonu spotkałem się w siedzibie zarządu        klubu z prezesem &lt;b&gt;Marianem Konopką&lt;/b&gt;, aby omówić sprawy organizacyjne.        &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dzień dobry prezesie!&lt;/span&gt; - powiedziałem. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;No, co się stało, że zaszczyciłeś        nas swoją obecnością?&lt;/span&gt; - usłyszałem. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Interesy prezesie interesy! Otóż jak        pamiętam, przed rokiem umówiliśmy się, że jak zdobędę z Włókniarzem        Mistrzostwo Polski, to rozbuduje pan stadion! Ja nie tylko wygrałem ligę,        ale zdobyłem puchar UEFA, więc teraz na pana kolej!&lt;/span&gt; - wyrzuciłem z siebie        jednym tchem. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Więc po kolei &lt;/span&gt;- spokojnie rozpoczął &lt;b&gt;Konopka&lt;/b&gt;.&lt;span style="font-style: italic;"&gt;        Krzesełka już są zamówione jutro mają je przywieść. Jednak to, co ci teraz        powiem chyba powali cię z nóg!&lt;/span&gt; - w głosie prezesa słyszałem dumę. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;No to        może ja usiądę? &lt;/span&gt;- zapytałem trochę wystraszony. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Siadaj! I Słuchaj!        Stwierdziłem, że klub taki jak Włókniarz powinien mieć nowoczesny kompleks        treningowy! Ale, teraz chodź ze mną i o nic nie pytaj.&lt;/span&gt; - powiedział z        uśmiechem &lt;b&gt;Konopka&lt;/b&gt;. Wyszliśmy z biura wsiedliśmy do samochodu i        gdzieś pojechaliśmy. Po wyjechaniu z Kietrza nie mogłem się powstrzymać i        zapytałem: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gdzie my jedziemy?&lt;/span&gt; Nie usłyszałem jednak żadnej odpowiedzi,        widząc tylko uśmiech prezesa. Po około 10 min jazdy &lt;b&gt;Konopka&lt;/b&gt; skręcił        w wąską uliczkę, po przejechaniu ok.100 metrów przed moimi oczami była        ogromna brama, a nad nią napis: "KS Włókniarz Kietrz". &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Co to jest?&lt;/span&gt; -        zapytałem. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Poczekaj jeszcze chwile&lt;/span&gt; - usłyszałem odpowiedź. Po przejechaniu        kolejnych 100m zobaczyłem ogromy budynek. Wyglądał mniej więcej tak:        ogromne szklane drzwi, cały był obłożony jakimiś płytkami, chyba        granitowymi, liczył około 30m wysokości, a na samej górze ogromny emblemat        klubowy, i nazwa klubu. I&lt;span style="font-style: italic;"&gt; co, robi wrażenie?&lt;/span&gt; - zapytał &lt;b&gt;Konopka&lt;/b&gt;.&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Oj        tak robi i to, jakie!&lt;/span&gt; - odparłem jak w transie. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ale to nie wszystko, wejdź        i zobacz wyposażenie.&lt;/span&gt; - powiedział z dumą &lt;b&gt;Konopka&lt;/b&gt;.&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Idę, idę! &lt;/span&gt;-        mówiłem nadal nie mogąc uwierzyć w to, co widziałem. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tutaj na parterze        będzie bar klubowy, kręgle, bilard, piwo..., zejdźmy do piwnic.&lt;/span&gt; -        &lt;b&gt;Konopka&lt;/b&gt; mówił jak przewodnik. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kur** jego mać basen!&lt;/span&gt; - walnąłem z        wrażenia. Przed nami, bowiem stał ogromny basen i mnóstwo kabin        prysznicowych. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;To nie wszystko, chodźmy dalej.&lt;/span&gt; - odparł prezes. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nie        wierzę! To mi się śni!&lt;/span&gt; - ryczałem z radości. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sauny i urządzenia odnowy!&lt;/span&gt; -        piałem z zachwytu. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;I do tego kilka młodych i zgrabnych masażystek!&lt;/span&gt; -        powiedziałem nie mogąc ukryć swojego zachwytu. Panie tylko się        uśmiechnęły, a jedna z nich powiedziała &lt;span style="font-style: italic;"&gt;"zrobimy z waszymi ciałami, co        tylko zechcecie"&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kurde, iż to istny raj!&lt;/span&gt; - powiedziałem śliniąc się na        jedną z masażystek. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dobra &lt;/span&gt;&lt;b style="font-style: italic;"&gt;Rafał&lt;/b&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;, ale to jeszcze nie wszystko, teraz        chodźmy na górę!&lt;/span&gt; - powiedział poważnie &lt;b&gt;Konopka&lt;/b&gt;. Mnie się tam za        bardzo nie chciało wolałem skorzystać z usług jednej z blondynek..., no,        ale jak trzeba iść to idziemy. Na pierwszym piętrze mieściły się gabinety,        ogromna sala, w której obradować miał zarząd, kawiarnia itp. Na drugim        piętrze zobaczyłem siłownię, ogromną salę gimnastyczną i pralnię...        Wszystkie przyrządy ozdobione były herbem klubowym. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;No panie prezesie ten        egzamin zdał pan na szóstkę!&lt;/span&gt; - pochwaliłem prezesa. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Taki klub jak nasz        musi się rozbudowywać... &lt;/span&gt;- usłyszałem. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;No, więc bazę treningową to mamy klasy światowej, gorzej jednak ze        stadionem. Wszystko było "zapięte na ostatni guzik", ekipa była,        czekaliśmy tylko na krzesełka. Nagle usłyszeliśmy dzwonek telefonu prezesa        &lt;b&gt;Konopki&lt;/b&gt;, po długiej rozmowie przez telefon prezesa z kimś        nieznanym, prezes pobladł. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Uwierzycie! Nie będzie rozbudowy!&lt;/span&gt; - powiedział        załamując ręce. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;A to, czemu?!&lt;/span&gt; - krzyknąłem. Uwierzycie!? &lt;b style="font-style: italic;"&gt;Lepper&lt;/b&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;        znowu zrobił jakąś blokadę wysypał na drogę zboże i nasze ciężarówki są        zablokowane. Nie zdążymy przed inspekcją PZPN!&lt;/span&gt; - po tych słowach zsiadł do        swojego Mercedesa S400 i odjechał. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Więc z rozbudowy stadionu nici, Lepper zablokował... normalka, przecież        żyjemy w Polsce. Trudno, teraz więc pora skupić się na drużynie. Mamy        znakomitą bazę treningową to zaczynamy treningi, a &lt;b&gt;Leppera&lt;/b&gt;        walimy... Celem w tym sezonie było obronienie tytułu mistrza Polski i        zakwalifikowanie się do fazy grupowej LM, bo na więcej nas po prostu nie        było stać. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Zacznijmy od wzmocnień: znany wszystkim &lt;b&gt;Marcin Harasimowicz&lt;/b&gt; z        Radzionkowa za 4,5mln zł, niesamowicie uzdolniony &lt;b&gt;Piotr Terlecki&lt;/b&gt;        (DC, 21lat) z Wisły za 2,1mln zł, &lt;b&gt;Kamil Kosowski&lt;/b&gt;, któremu znudziła        się gra pod wodzą &lt;b&gt;Janusza Wójcika&lt;/b&gt; i przeszedł z Wisły na zasadzie        prawa Bosmana, pozostali zawodnicy również byli pozyskani na zasadzie        prawa Bosmana i byli to: &lt;b&gt;Bartosz Hinc&lt;/b&gt; z Amicy, &lt;b&gt;Artur Bugaj&lt;/b&gt; z        Lecha, &lt;b&gt;Kamil Kuzera&lt;/b&gt; z Wisły, &lt;b&gt;Jacek Kosmalski&lt;/b&gt; z Pomeranii        Police, &lt;b&gt;Rafał Grzelak&lt;/b&gt; z Polonii, &lt;b&gt;Adam Cieśliński&lt;/b&gt; z Legii,        &lt;b&gt;Tomasz Moskała&lt;/b&gt; z Odry Wodzisław, &lt;b&gt;Bartosz Tarachulski&lt;/b&gt; i        &lt;b&gt;Maciej Bykowski&lt;/b&gt; z Polonii. Sprowadziłem również młodego i niezwykle        uzdolnionego bramkarza młodzieżowej reprezentacji Paragwaju        &lt;b&gt;Anthonego&lt;/b&gt; &lt;b&gt;Silve&lt;/b&gt; sądzę, że będzie on godnym następcą        &lt;b&gt;Chilaverta&lt;/b&gt; w bramce Paragwaju. Jednak największym problemem było        wynegocjowanie nowych kontraktów z zawodnikami, którzy zdobyli w maju        puchar UEFA, kilku się zgodziło podpisać nowe umowy, jednak niektórzy        zażądali wystawienia na listę transferową a innych straciłem przez        cholerną klauzulę minimum fee release. Pożegnałem się z tak zasłużonymi        zawodnikami dla Włókniarza jak: &lt;b&gt;Tomasz Kiełbowicz&lt;/b&gt; 6,75mln zł do        Guingamp, &lt;b&gt;Adam Piekutowski&lt;/b&gt; 2,5mln zł do Vitorii Setubal, &lt;b&gt;Łukasz        Sosin&lt;/b&gt; 5mln zł do Pogonii, &lt;b&gt;Sławomir Nazaruk&lt;/b&gt; do Sokoła Saratow za        1,5mln zł, jednak najbardziej dotkliwą stratą było odejście kapitana        &lt;b&gt;Bjorna Langevelda&lt;/b&gt; do Celticu za 25mln zł, odeszli również:        &lt;b&gt;Solnica&lt;/b&gt; do Polonii za 1,1mln, &lt;b&gt;Gorszkow &lt;/b&gt;do Zagłębia za        350tyś, &lt;b&gt;Holc&lt;/b&gt; do Haarlem za 180tyś zł, &lt;b&gt;Ruta&lt;/b&gt; - free. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Sezon rozpoczął się od zdobycia pierwszego w historii klubu        superpucharu Polski, po skromnym zwycięstwie nad Krakowską Wisła, później        seria zwycięstw w lidze i mecz 3 rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów z FC        Vaduz, po pewnym zwycięstwie w Kietrzu 4-1, na rewanż pojechaliśmy w        rezerwowym składzie i zremisowaliśmy 0-0. Po tym meczy udaliśmy się do        Monaco, rozegrać mecz o Superpuchar Europy z Barceloną. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;FC Barcelona - Włókniarz Kietrz 0-2 (0-0)&lt;br /&gt;76(k)&lt;b&gt;'Michniewicz&lt;/b&gt;,        &lt;b&gt;82'Harasimowicz&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Czerwona kartka: &lt;b&gt;Gianluigi Buffon&lt;/b&gt; 76min        (za faul na &lt;b&gt;Harasimowiczu&lt;/b&gt;)&lt;br /&gt;Włókniarz zdobywa Superpuchar        Europy&lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Po znakomitym meczu z Barceloną przyszło nam zadebiutować w Lidze        Mistrzów. Debiut na Delle Alpi nie był zbyt udany, bo przegraliśmy 2-4,        pierwszy mecz LM w Kietrzu zagraliśmy z PSG gromiąc Paryżan 4-0 (2-0),        później 5-2 (2-2)H i 1-1(0-1)A z Herthą Berlin, rewanż za porażkę w        Turynie i zwycięstwo z Juve 2-1 (0-0), na koniec 4-1(3-1)A z słabiutkim        PSG. W lidze szło nam znakomicie, pierwszej porażki doznaliśmy dopiero w        15. kolejce w wyjazdowym meczu z Polkowicami 0-2(0-0), jednak drużyna grała        w rezerwowym składzie, bo czekał nas arcyważny mecz w LM. Po zaciętym boju        wygraliśmy w Kietrzu z Romą 3-2(1-1), strzelając zwycięską bramkę w 90min.        Później wywieźliśmy jeden punkt z gorącego stadionu Philipsa remisując z        PSV 2-2(0-1). W przerwie zimowej drużynę wzmocnili: &lt;b&gt;Daniel Bogusz,        Rafał Szwed&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;Arkadiusz Kaliszan&lt;/b&gt; z Polonii za 1mln, 700tyś i        650tyś zł, &lt;b&gt;Przemysław Norko&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;Tomasz Frankowski&lt;/b&gt; z Wisły za        450tyś i 3mln zł, wszyscy za nowym systemem transferowym. Po przerwie        zimowej pojechaliśmy na mecz z Manchesterem United i niespodziewanie        wywieźliśmy komplet punktów wygrywając 1-0(1-0), w Kietrzu okazaliśmy się        również lepsi wygrywając 2-1(2-0), do awansu z grupy brakowało nam jednego        punktu. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Pierwszą okazją był mecz z Romą, który jednak przegraliśmy minimalnie        1-2(0-1), w ostatnim meczu spotkaliśmy się z PSV i doznaliśmy        niespodziewanej porażki 1-2 (1-0)H, jednak największym szokiem było to, że        pomimo 10pkt, jakie zdobyliśmy, z grupy awansowały Roma i PSV (obydwaj po        10pkt) dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich meczów. Jednak nasz udział w        LM uznaję za udany i sądzę, że zdobyte doświadczenie zaprocentuje w        następnych sezonach. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Po odpadnięciu z LM nasze siły skupiły się na obronie mistrzowskiej        korony i zdobyciu obydwóch pucharów. W lidze mistrza zapewniliśmy sobie        już w 26 kolejce pokonując w Szczecinie, Pogoń dowodzoną przez        &lt;b&gt;Franciszka Smudę&lt;/b&gt; 4-0(1-0). W finale pucharu ligi po wyeliminowaniu        Górnika Zabrze, Stomilu i Polonii czekała na nas Warszawska Legia. W        pierwszym meczu moja drużyna zaprezentowała się słabo i przegrała        1-2(1-1)[A], jednak rewanż w Kietrzu był popisem &lt;b&gt;Grzegorza Rasiaka&lt;/b&gt;,        który strzelił 2 bramki i zanotował asystę. Włókniarz zdobył po raz drugi        z rzędu Puchar Ligi. W finale Pucharu Polski zmierzyłem się z Wisłą, do        finału we wszystkich meczach grali zawodnicy młodzi, którzy mogli wykazać        swój potencjał wygrywając kolejno z: GKS Katowice, Lechem Poznań, Śląskiem        Wrocław i Ceramiką Opoczno. Pierwsze spotkanie w Krakowie było istnym        horrorem. Już w 11min zawodnik Włókniarza &lt;b&gt;Kamil Kosowski&lt;/b&gt; otrzymał        czerwoną kartkę i Kietrz musiał się bronić, napór Wiślaków trwał do 54min,        kiedy to zawodnik Wisły &lt;b&gt;Rafał Jarosz&lt;/b&gt; otrzymał drugą żółtą a w        konsekwencji czerwoną kartkę, wtedy Włókniarz zaatakował i w 67min objął        prowadzenie po perfekcyjnie wykonanym rzucie wolnym przez Irańczyka        &lt;b&gt;Joela Alegre&lt;/b&gt; (FC, 26lat, 21występów w reprezentacji 7bramek). Wisła        nie była w stanie strzelić nam gola i wywieźliśmy cenne zwycięstwo. W        rewanżu padł remis 2-2(2-0) i Włókniarz mógł świętować zdobycie Pucharu        Polski, no i zdobycie potrójnej korony w Polsce. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Sezon był bardzo udany, zyski klubu przekroczyły 57mln zł, poza tym        klubowa gablota wzbogaciła się o kolejne puchary. W corocznym wyborze        najlepszych wg "Piłki Nożnej", ja zostałem najlepszym managerem roku,        odkryciem roku został uznany nieprzeciętny talent Włoch &lt;b&gt;Sebastiano        Palombi&lt;/b&gt; (DMRC 19lat), na drugim miejscu uplasował się &lt;b&gt;Grzegorz        Michniewicz&lt;/b&gt; (MRLC 20lat) nazywany w Kietrzu Polskim &lt;b&gt;Rivaldo&lt;/b&gt;,        zawodnikiem roku został &lt;b&gt;Grzegorz Rasiak&lt;/b&gt;, na drugim miejscu        &lt;b&gt;Maciej Bykowski&lt;/b&gt;, trzeci &lt;b&gt;Marcin Harasimowicz&lt;/b&gt;. Jak więc widać        sezon ten całkowicie należał do zawodników Włókniarza. Najlepszym        zawodnikiem wg naszych kibiców został &lt;b&gt;Marcin Harasimowicz&lt;/b&gt; (53mecze,        46bramek, 7asyst, 12razy zawodnik meczu, średnia 8.40). Następny sezon        może okazać się przełomowy dla wielu zawodników. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;&lt;b&gt;Sezon 2006/07&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Po odbyciu poważnej rozmowy z prezesem &lt;b&gt;Konopką&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;Andrzejem        Lepperem&lt;/b&gt;, nareszcie udało nam się powiększyć nasz mały stadion. Teraz        może on pomieścić 8050 widzów, z czego 7050 może oglądać mecze na        siedząco. Jest to nadal ilość wręcz tragicznie mała no, ale to w sumie już        o 4050 więcej od liczby, jaką zastałem w czerwcu 2001roku, kiedy to        podpisywałem 5 letni kontrakt z Włókniarzem. Teraz podpisałem z prezesem        &lt;b&gt;Konopką&lt;/b&gt; nowy kontrakt, który kończy się z dniem 21.06.2010, jeżeli        do tego czasu nie zdobędę Pucharu Mistrzów(LM) i Pucharu        Interkontynentalnego to sam odejdę, jak zdobędę to pogadamy z prezesem o        nowym kontrakcie. Teraz czas skupić się jednak na drużynie. Cel był jasny:        obrona tytułu Mistrza Polski i jak najlepsze wyniki w europejskich        pucharach. Na początku doszła do mnie znakomita wiadomość z UEFA, w której        władze europejskiego futbolu informowały mnie o tym, że Włókniarz ma        zapewnione miejsce w LM bez kwalifikacji. Wiadomość o tyle dobra, że klub        na pewno wzbogaci się o kolejne 12mln zł, za grę w 1 fazie grupowej. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Postanowiłem w tym sezonie nie robić wielkich roszad w składzie, za to        odeszła spora grupa zawodników zaawansowanych wiekowo i tych, u których        ambicje były wyższe od umiejętności. Spora grupa odeszła do budującego        mocną drużynę Górnika Wałbrzych byli to: &lt;b&gt;Aleksander Kwiek, Kamil        Jakubiak, Arkadiusz Kaliszan, Artur Kościuk, Bartosz Hinc&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;Cezary        Kucharski&lt;/b&gt; wszyscy w sumie za około 2mln zł, barwy klubowe zmienili        również, &lt;b&gt;Wojtek Kowalewski&lt;/b&gt; (Jagiellonia 220tyś), &lt;b&gt;Tomasz        Radziwon&lt;/b&gt; (bos), &lt;b&gt;Andrzej Krzyształowicz&lt;/b&gt; (Flota 160tyś),        &lt;b&gt;Bartosz Tarachulski&lt;/b&gt; (Hetman 550tyś), &lt;b&gt;Rafał Grzelak&lt;/b&gt; (Stomil        4.75mln zł), &lt;b&gt;Kamil Kuzera&lt;/b&gt; (Radomsko 500tyś), &lt;b&gt;Maciej        Scherfchen&lt;/b&gt; (Śląsk 280tyś). Odeszli również zawodnicy o przyzwoitych        umiejętnościach, ale nielojalnych i łasych na pieniądze i tak: &lt;b&gt;Andres        Aimar&lt;/b&gt; (La Piedad 5mln zł), &lt;b&gt;Przemysław Urbaniak&lt;/b&gt; (Irapuato 13mln        zł). Jednak największym hitem transferowym było odejście do Tirolu        Innsbruck, &lt;b&gt;Sebastiana Mili&lt;/b&gt; za 20mln zł., do Torpedo-Zin udał się        &lt;b&gt;Daniel Bogusz &lt;/b&gt;(2.5mln). Dzięki tym transferom klubowa kasa        wzbogaciła się o 48mln zł! &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Za to klub wzbogacił się o bardzo wartościowych zawodników:       &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Robert Michalski&lt;/b&gt; (SW/D L/C), nieprzeciętny talent mimo 22 lat w        Wiśle rozegrał 72 mecze i jego średnia nota z trzech poprzednich sezonów        wynosiła 7.02, wykupiłem go za śmieszne 2.5mln zł, sądzę, że będzie        filarem formacji defensywnych.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jarrod Graves&lt;/b&gt; - (DM L/C 23lata)        obywatel Dominikany, który ma predyspozycje do gry w pierwszej jedenastce,        musi jednak jeszcze sporo nad sobą popracować, kupiony z wolnego        transferu.&lt;br /&gt;Przybyli również dobrze wszystkim znani &lt;b&gt;Marcin        Baszczyński&lt;/b&gt; (Wisła 1mln), &lt;b&gt;Bartosz Karwan&lt;/b&gt; (Spartak 3.5mln),        &lt;b&gt;Mariusz Kukiełka&lt;/b&gt; (Pogoń bos). Jednak kibiców najbardziej ucieszył        zakup &lt;b&gt;Radosława Kałużnego&lt;/b&gt;, którego pozyskałem na zasadzie prawa        Bosmana. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Podobnie jak poprzedni sezon, tak i ten rozpoczął się od meczu o        Superpuchar Polski, w którym Włókniarz okazał się lepszy od Wisły        wygrywając 1-0 po bramce &lt;b&gt;Łukasza Surmy&lt;/b&gt;. Wyniki w lidze były równie        znakomite: Polkowice 2-1(H), Lech 4-2(A), Stomil 4-1(A), KSZO 2-0(H),        Hetman 2-0(A), Śląsk 5-0(H), później przyszło celowe odpadnięcie z Pucharu        Ligi z Hetmanem 2-2(H) i 1-2(A), chciałem odpaść z tych rozgrywek,        ponieważ mierzyłem w Ligę Mistrzów i zawracanie głowy niepotrzebnymi        meczami byłoby uciążliwe. Dalsze wyniki to: Stomil 1-2 (H), Polkowice 1-1        (A), Legia 2-1 (A), Śląsk 4-0 (A), Hetman 5-2 (H), KSZO 2-1 (A), Lech        2-1(H), Legia 2-2 (H). Grupę A wygraliśmy z wielką przewagą nad drugą        Legią. W Lidze Mistrzów mój zespół na inaugurację przegrał w Turynie z        Juventusem 1-3 po słabym meczu, już w 28min bramkarz &lt;b&gt;Silva&lt;/b&gt; został        usunięty z boiska, co zmusiło nas do defensywnego nastawienia, jednak Juve        to na tyle klasowy zespół, że bezlitośnie wykorzystał przewagę jednego        zawodnika. W następnym meczu spotkaliśmy się z Arsenalem Londyn, spotkanie        w Kietrzu miało wartki przebieg, tempa nie wytrzymali Londyńczycy i        stracili dwie bramki w 90 minucie. Zwycięstwo 2-0 podbudowało nasze        morale. Następny mecz graliśmy również u siebie, tym razem naszym        przeciwnikiem była duńska FC Kopenhaga. Kolejny znakomity mecz rozegrał        &lt;b&gt;Harasimowicz&lt;/b&gt; i wygraliśmy 2-1, w Danii było jeszcze lepiej, bo        wygraliśmy aż 3-0, w zwycięstwie pomógł nam &lt;b&gt;Bora Zivkovic&lt;/b&gt;, który        już w 11min otrzymał czerwoną kartkę. Mecz w Kietrzu z Juve zapewnił nam        awans do 2 fazy. Komplet 8050 widzów zobaczył, aż 3 bramki, z czego        wszystkie w wykonaniu zawodników Włókniarza. W ostatnim meczu z Arsenalem,        polegliśmy 0-1(A). &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;W drugiej fazie grupowej, w pierwszym meczu los zetknął nas z Herthą        Berlin, mecz rozgrywany w Berlinie mógł się podobać, obydwie drużyny grały        dobrze, nie brakowało strzałów na bramkę, zaskoczyły mnie jednak rozmiary        zwycięstwa 3-0. Przed meczem zakładałem remis, jednak słaba postawa        bramkarza gości sprawiła, że odnieśliśmy cenne zwycięstwo. Mecz drugiej        kolejki rozgrywaliśmy również u siebie, więc zakładałem przynajmniej jeden        punkt. Jednak Lazio, z którym toczyliśmy mecz o punkty, okazało się mało        wymagającą drużyną i po jednostronnym meczu wygraliśmy 4-2 (3-1), obydwie        bramki straciliśmy po głupich błędach naszego bramkarza. W przerwie        zimowej najmilszym zaskoczeniem było odrzucenie przez &lt;b&gt;Polombiego&lt;/b&gt;,        oferty od Juventusu. Juve oferowało 62.5 mln zł, za młodego Włocha jednak        ten odrzucił ofertę, motywując to tym, że czuje się znakomicie w Kietrzu i        chce grać w drużynie, którą ja prowadzę. Bardzo mnie to podbudowało i mam        dług wdzięczności dla &lt;b&gt;Polombiego&lt;/b&gt;. W 3 i 4 kolejce naszym rywalem        był Turecki Besiktas obydwa mecze wygraliśmy 4-2 zapewniając sobie        historyczny awans do ćwierćfinałów LM. Mecz w Kietrzu z Herthą zakończył        się wynikiem 3-0 (0-1), a na ostatnie spotkanie do Rzymu pojechały nasze        rezerwy i zremisowały 1-1 (1-0). 16 punktów zdobytych w drugiej fazie        grupowej, podbudowały mój tegoroczny cel - zdobycie Pucharu Mistrzów. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;W lidze jeszcze jesienią wygraliśmy ze Stomilem 3-0(H) i zremisowaliśmy        z Polonią 3-3(A), wiosną nasze wyniki wglądały następująco: Legia 3-2 (A),        Wisła 2-1 (H), Hetman 3-0 (A), Stomil 1-2 (A), Wisła 2-0 (A), Pogoń 1-3        (H), Legia 1-3 (H), po trzech porażkach nasza pozycja w lidze się bardzo        zachwiała, spadliśmy nawet na 3 miejsce należałoby, więc coś zmienić.        Drużynę zasilili młodzi zawodnicy z rezerw i poskutkowało: Pogoń 3-2 (A),        Górnik Z. 4-2 (H), Hetman 3-0 (H), Górnik Z. 1-2 (A), Polonia 4-4 (H).        Mistrzostwo zapewniliśmy sobie dopiero w ostatnim meczu, strzelając bramkę        na wagę Mistrzostwa Polski w 88 minucie. 44 punkty dały nam trzeci z rzędu        tytuł, jednak drugi Stomil miał tyle samo punktów, o naszym mistrzostwie        zadecydowały bezpośrednie mecze z Olsztynianami. W finale Pucharu Polski        spotkaliśmy się ze Stomilem, wygrywając 2-1(A) i 3-1(H). &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Jednak najważniejszy cel tego sezonu to triumf w LM. Po losowaniu        ćwierćfinałów byliśmy optymistami, ponieważ wylosowaliśmy Belgijski Club        Brugge. Pierwszy mecz miał dramatyczny przebieg. Już w 6 minucie &lt;b&gt;Zlatan        Muslimovic&lt;/b&gt; pokonał naszego bramkarza i musieliśmy zacząć odrabiać        straty, w 33 minucie po rzucie rożnym, znakomitym strzałem głową popisał        się obrońca &lt;b&gt;Piotr Adamczyk&lt;/b&gt; i było 1-1, po przerwie jednak nasze        humory popsuł pomocnik &lt;b&gt;Timmy Simons&lt;/b&gt;, który w 59 minucie strzelił        piękną bramkę z rzutu wolnego. To zmusiło nas do zmasowanego ataku na        bramkę Belgów, wpuściłem trzech świeżych zawodników, którzy odegrali        pierwszoplanowe role w tym meczu. Najpierw w 70 minucie &lt;b&gt;Dariusz        Kłos&lt;/b&gt; wyrównał, by w 79 minucie wspaniale podać do niekrytego        &lt;b&gt;Rasiaka&lt;/b&gt;, a ten płaskim strzałem pokonał bramkarza gości. Wynik 3-2        był nienajlepszy przed rewanżem w Belgii. Jednak na Jan Breydelstadion        kibice oglądali słabe spotkanie zakończone sprawiedliwym remisem 1-1. W        półfinale spotkaliśmy się z rywalem grypowym - Lazio. Znowu byłem        zadowolony z losowania, zważywszy, że w drugiej parze grały ze sobą: Roma        i Liverpool. Jednak mecz w Rzymie zakończył się niespodziewaną porażką 1-3        (0-3) i w rewanżu w Kietrzu było nam bardzo ciężko. Jednak po zaciętym        meczu wygraliśmy po bramkach &lt;b&gt;Gravesa&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;Harasimowicza&lt;/b&gt; 2-0 i        awansowaliśmy do upragnionego finału. W finale czekała na nas już Roma.        &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;&lt;b&gt;23 Maj 2007 Polsat godzina 20.40&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(przed telewizory zasiadła        rekordowa liczba widzów, jednak na ekranach oglądali od około 10 minut        reklamy, transmisję łaskawcy ze stacji &lt;b&gt;Zygmunta Solorza&lt;/b&gt;, rozpoczęli        z 3 minutowym opóźnieniem)&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mateusz Borek&lt;/b&gt;: Witam państwa bardzo        gorąco z równie gorącego stadionu Ernsta Happela w Wiedniu. Dziś Polscy        kibice, mam nadzieję, że przeżyją najwspanialszy moment w swoim życiu,        ponieważ dziś po raz pierwszy w historii Polskiej piłki nożnej, klubowa        drużyna może zdobyć to najcenniejsze trofeum, jednak zanim o składach,        posłuchajmy tej pięknej i jakże urzekającej oprawy piłkarskiej Ligi        Mistrzów. (słyszymy i widzimy to, co zawsze przy okazji meczu LM). Jakże        piękna jest oprawa LM, teraz pora na reklamy, ale dosłownie za minutę i        dwanaście sekund wracamy. (Napis REKLAMA i znowu zdegustowani kibice muszą        oglądać reklamy dekodera Polsatu, ponownie napis REKLAMA) &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;&lt;b&gt;M.B&lt;/b&gt;: Witam ponownie! Teraz pora na składy, rozpocznijmy od Romy:        w bramce &lt;b&gt;Pellizoli&lt;/b&gt;, w obronie czterech grających w linii obrońców,        od lewej &lt;b&gt;Candela, Kaładze, Cambpell&lt;/b&gt; i po prawej &lt;b&gt;Cleber Souza e        Silva&lt;/b&gt;. Dalej czterech pomocników: &lt;b&gt;van Bronckhorst, Totti, Veron i        Sergio Conceicao&lt;/b&gt;. W ataku para &lt;b&gt;Montella i del Piero&lt;/b&gt;. Jakże        klarownie i prosto wygląda ustawienie Włochów, klasyczne 4-4-2. Inaczej        jest w przypadku Włókniarza, trener Kietrzan stosuje bardzo skomplikowaną        taktykę, którą niektórzy nazywają 5-3-2, ja jednak uważam, że jest to        3-5-2, aczkolwiek spory, co do dwóch skrzydłowych toczą się do dziś. Jedni        mówią, że są obrońcami, drudzy, że są "fałszywymi pomocnikami", którzy        mają za zadanie grać na całej długości linii bocznych boiska. W każdym        razie skład prezentuje się następująco: w bramce Paragwajczyk mający za        sobą 6 występów w reprezentacji młody, bo zaledwie 21 letni &lt;b&gt;Anthony        Silva&lt;/b&gt;, w obronie Bułgar &lt;b&gt;Stanimir Hristov&lt;/b&gt;, który w rodzimej        reprezentacji rozegrał mimo swoich zaledwie 23 lat, aż 30 meczów        strzelając jedną bramkę, dalej widzimy dziwnie ustawionego &lt;b&gt;Darka        Kłosa&lt;/b&gt; (DM/F R/C), ciekawe, co trener wymyślił stawiając go na obronie,        trzecim z defensorów jest &lt;b&gt;Piotr Adamczyk&lt;/b&gt; (20 lat SW/D/DM C, 1        występ w reprezentacji), defensywni pomocnicy to: po prawej &lt;b&gt;Grzegorz        Michniewicz &lt;/b&gt;(M R/L/C 20 lat U-21), z lewej &lt;b&gt;Kamil Kosowski&lt;/b&gt;. Dwaj        środkowi pomocnicy to obywatel Dominikany &lt;b&gt;Jarrod Graves&lt;/b&gt; i kapitan        Włókniarza &lt;b&gt;Radosław Kałużny&lt;/b&gt; (33 lata reprezentacja 69/24).        Ofensywnym pomocnikiem, gwiazda Włókniarza Irańczyk&lt;b&gt; Joel Alegre&lt;/b&gt; (FC        28lat, 30 występów w reprezentacji 13bramek). Atak stanowi zgrany kolektyw        &lt;b&gt;Harasimowicz&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;Bykowski&lt;/b&gt;. W dzisiejszym meczu za nadmiar        żółtych kartek nie zagra jeden z najlepszych zawodników Włókniarza, Włoch        &lt;b&gt;Sebastiano Palombi&lt;/b&gt;. Sędzią dzisiejszego spotkania jest Niemiec        &lt;b&gt;Wolfgang Sowa&lt;/b&gt;. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Spotkanie zostało rozpoczęte głośnym gwizdkiem. Alegre znakomite        podanie do &lt;b&gt;Bykowskiego&lt;/b&gt; strzela gooooll, szósta minuta spotkania!        Ale nie sędzia nie uznaje tej bramki pokazuje, że Byku był na spalonym.        Paranoja!!! Spalonego w żadnym przypadku nie było!!! (Pokazuje to również        powtórka) Oj Niemiec podpadł już na początku Polskim kibicom... 39 minuta        spotkania &lt;b&gt;Kałużny&lt;/b&gt; długa piłka do &lt;b&gt;Bykowskiego&lt;/b&gt;, ten strzela z        woleja gooooollllll!!!!!! No nie, sędzia znowu nie uznaje tej bramki,        pokazuje, że był spalony. Z decyzją nie może się pogodzić        &lt;b&gt;Michniewicz&lt;/b&gt;, który zostaje ukarany żółtą kartką za dyskusje z        sędzią. (Powtórka pokazuje, że i tym razem bramki nie było). Oj, oj, oj w        Niemca lecą jakieś przedmioty z sektorów zajmowanych przez Polskich fanów.        Kibiców zasiadło dziś tutaj jak podali organizatorzy 61952, z czego około        20000 przybyszów z Polski. Teraz groźnie pod bramką &lt;b&gt;Silvy&lt;/b&gt;,        zamieszanie pada jak rażony piorunem &lt;b&gt;del Piero&lt;/b&gt;, sędzia dyktuje rzut        karny. (W powtórce widzimy upadającego &lt;b&gt;del Piero&lt;/b&gt;, obok którego nie        było ani jednego z zawodników Włókniarza) No proszę państwa to jest        przesada!!! Niemiec robi wszystko, aby Roma wygrała te zawody. Do piłki        podchodzi &lt;b&gt;Veron&lt;/b&gt;, strzela 0-1. Tragedia!!! Nie dość, że karnego nie        było, to jeszcze Włókniarz traci bramkę do szatni. Sędzia zakończył        pierwsze 45 minut. (Słyszymy głośne gwizdy i wulgarne okrzyki w stronę        arbitra tych zawodów, lecą telefony, krzesełka, kibice robią "zadymę"        jednak Austriaccy policjanci szybko uspokajają Polskich fanów). &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;&lt;b&gt;M.B&lt;/b&gt;: Obok ławki Włókniarza jest nasz wysłannik &lt;b&gt;Bożydar        Iwanow&lt;/b&gt;, któremu oddaję głos.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;B.I&lt;/b&gt;: Jest przy mnie        zdegustowany trener Włókniarza &lt;b&gt;Rafał K&lt;/b&gt;. Panie &lt;b&gt;Rafale&lt;/b&gt; jak        ocenia pan pracę sędziego tych zawodów?&lt;br /&gt;Ja: Jestem tak wqrwiony, że        szkoda gadać! Kto przysłał tu takiego osła?!?! Jakbym miał coś pod ręką to        sam bym rzucił w tego idiotę!!! Nie dziwię się kibicom! Gdyby nie on to        moglibyśmy w drugiej połowie skupić się na obronie, a tak to wiadomo...       &lt;br /&gt;B.I: No właśnie czy to oznacza, że w drugiej połowie zagracie bardziej        ofensywnie?&lt;br /&gt;Ja: Nie mamy innego wyjścia. Na kontry nie możemy, co        liczyć, bo każda z nich kończy się odgwizdaniem spalonego. Wiem na pewno,        że niezależnie od wyniku tego meczu, napiszę skargę do UEFA i poproszę o        zawieszenie Niemca. Jego postawa świadczy o tym, że waśnie pomiędzy        narodem Niemieckim i Polskim nigdy się nie skończą, a po dzisiejszym meczu        nienawiść Polaków do Niemców jeszcze bardziej się spotęguje!&lt;br /&gt;B.I:        Dziękuję oddaje głos do Warszawy. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;(REKLAMA &lt;&gt; po REKLAMIE, teraz pora na        losowanie Lotto)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;M.B: Witam państwa po przerwie. Wszyscy są        zdegustowani postawą arbitra, nawet koledzy z radia spekulowali, jaką sumę        otrzymał sędzia od Włochów. Miejmy jednak nadzieję, że Włókniarz pokaże        Niemcowi, że nawet z jego pomocą Roma dzisiejszego meczu nie wygra....        Rzut rożny. Znakomitą piłkę zagrywa &lt;b&gt;Alegre&lt;/b&gt;, prosto pod nogi        &lt;b&gt;Bykowskiego&lt;/b&gt;, ten strzela z dystansu GGGOOOOOOOOOLLLLLL!!!! Jeeest,        Jest, JEST!!! W samo "okienko"!!!!!! (W replayu widzimy znakomicie        zagrywającego z rogu &lt;b&gt;Joela Alegre&lt;/b&gt; do stojącego przed polem karnym        &lt;b&gt;Bykowskiego&lt;/b&gt;. Byku bez namysłu mocno strzela, piłka wchodzi między        spojeniem do bramki). Teraz nie ma podstaw do nie zaliczenia tej bramki.        Ogromna radość Polskich kibiców, podskakuje również trener Kietrzan.        Bramka padła w 63 minucie, więc jest jeszcze sporo czasu, na przechylenie        szali na własną stronę. Rajd z piłką &lt;b&gt;Harasimowicza&lt;/b&gt;, wychodzi na        czystą pozycję! &lt;b&gt;Pelizzoli&lt;/b&gt; wychodzi z bramki, łapie wypuszczoną        przez &lt;b&gt;Harasimowicza&lt;/b&gt; piłkę, gwizdek arbitra. Czerwona kartka dla        bramkarza Romy!!! Wyraźnie złapał piłkę za linią pola karnego. Aż dziw        mnie bierze, że sędzia nie potraktował tego zagrania, jako przypadkowe.        Jednak Roma ma poważny problem, ponieważ &lt;b&gt;Fabio Capello&lt;/b&gt;, wykorzystał        wszystkie zmiany. Widzimy, że rękawice zakłada &lt;b&gt;del Piero&lt;/b&gt;, który        będzie musiał bronić do końca meczu. Koniec 90 minut. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Teraz zawodników czeka dogrywka, w której obowiązuje zasada złotej        bramki. Trener Włókniarza dokonuje trzech zmian: za zmęczonych        &lt;b&gt;Michniewicza&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;Alegre&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;Harasimowicza&lt;/b&gt; wchodzą        &lt;b&gt;Rasiak&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;Moskała&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;Baszczyński&lt;/b&gt;. Dogrywka jednak nie        przynosi efektów bramkowych i teraz czeka nas konkurs jedenastek. Sądzę,        że w lepszej sytuacji są piłkarze z Kietrza, którzy będą strzelali do        bramki, w której stoi napastnik, a nie bramkarz. Rzut monetą i Włókniarze        rozpoczynają: do piłki podchodzi &lt;b&gt;Jarrod Graves&lt;/b&gt;, strzela mocno,        GOOOL! &lt;b&gt;Del Piero&lt;/b&gt; nawet nie drgnął. Teraz do piłki podchodzi        pełniący rolę bramkarza &lt;b&gt;Alessandro del Piero&lt;/b&gt;. Mocny strzał. CHYBIŁ!        Piłka poszła metr nad bramką. Teraz kapitan Włókniarza &lt;b&gt;Radosław        Kałużny&lt;/b&gt;. Krótki rozbieg techniczny strzał pod poprzeczkę Gol, 2-0! Do        piłki podchodzi &lt;b&gt;Veron&lt;/b&gt;, on już raz pokonał &lt;b&gt;Silvę&lt;/b&gt; w        dzisiejszym meczu z rzutu karnego. Strzela mocno! Wpadło, &lt;b&gt;Silva&lt;/b&gt;        poszedł w prawo a piłka w lewo, 2-1. Pora na zawodnika, który gra we        Włókniarzu od momentu, kiedy drużynę objął aktualny szkoleniowiec,        &lt;b&gt;Stanimir Hristov&lt;/b&gt; jeden z ulubieńców &lt;b&gt;Rafała&lt;/b&gt;. Długi rozbieg,        strzela mocno, piłka odbija się od słupka i wpada do bramki GOLLL!!! 3-1!        Wolnym krokiem do piłki zmierza &lt;b&gt;Sol Campbell&lt;/b&gt;, ustawia piłkę na        wapnie, krótki rozbieg. &lt;b&gt;Silva&lt;/b&gt; broni!!! &lt;b&gt;Grzegorz Rasiak&lt;/b&gt; może        zakończyć to spotkanie! Jeżeli strzeli będzie po meczu. &lt;b&gt;Rasiak&lt;/b&gt;        GOOOOLLL!!!!! Włókniarz zdobywa Puchar Europy! Wygrywa w karnych 4-1!!!        Włosi płaczą, tak długo grali w 10, a w bramce dobrze spisywał się &lt;b&gt;del        Piero&lt;/b&gt;, jednak nie obronił ani jednego rzutu karnego i Roma przegrała!        Popatrzmy jak oni się cieszą! Mówię o piłkarzach i działaczach Włókniarza,        to jest niesamowite! &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Po zaledwie siedmiu latach pracy udało mi się zbudować z drugoligowej        ruiny, zespół światowej klasy, jestem z tego bardzo zadowolony, następny        sezon będzie zapewne bardzo trudny, nie wiem czy uda mi się utrzymać        wszystkich zawodników. Jednak pocieszam się tym, że w rezerwach jest spora        grupka młodych rządnych sukcesu zawodników. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Po znakomitym sezonie po raz trzeci z rzędu zostałem wybrany najlepszym        managerem w Polsce. Największym talentem został wybrany ponownie        &lt;b&gt;Sebastiano Palombi&lt;/b&gt;, na drugim miejscu został sklasyfikowany        &lt;b&gt;Grzegorz Michniewicz&lt;/b&gt;. Najlepszym zawodnikiem ligi został Legionista        &lt;b&gt;Ibrahim Sunday&lt;/b&gt;, wyprzedził on &lt;b&gt;Harasimowicza&lt;/b&gt; i        &lt;b&gt;Bykowskiego&lt;/b&gt;. Najlepszym zawodnikiem wg fanów został uznany, jak        przed rokiem &lt;b&gt;Marcin Harasimowicz&lt;/b&gt; (54mecze, 38bramek, 8asyst, 12        zawodni meczu, średnia 8.19). &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;cdn.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/82149322613930078-6518715451527688091?l=oberschlesischer.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oberschlesischer.blogspot.com/feeds/6518715451527688091/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=82149322613930078&amp;postID=6518715451527688091' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/82149322613930078/posts/default/6518715451527688091'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/82149322613930078/posts/default/6518715451527688091'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oberschlesischer.blogspot.com/2008/03/kietrzaska-przygoda-3.html' title='Kietrzańska przygoda #3'/><author><name>Hanys</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16239329688956491124</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='03162466039306995700'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-82149322613930078.post-5909234323978759297</id><published>2008-03-04T16:30:00.001+01:00</published><updated>2008-03-04T16:34:53.764+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Felietony'/><title type='text'>Kupujemy mecza</title><content type='html'>&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dziś postanowiłem zrobić sobie przerwę od moich kietrzańskich obowiązków i zaprezentować mój felieton napisany na potrzeby FM Old Timers. Dziś zamiast wygrywać puchar UEFA kupimy sobie mecz. A dokładniej to zaprezentuję wszystkim jak można oszukiwać w FMie. Myślę, że najlepszą zachętą do przeczytania tekstu jest fakt, iż został on wybrany najlepszym felietonem Polskiej Sceny CM w roku 2005 na łamach CM Revolution. Poza polską wersją powstała także anglojęzyczna – obie do przeczytania poniżej.&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kupujemy mecza!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nie ma to jak wygrać mecz, zanim ten się jeszcze rozpoczął. Ostatnio w polskich mediach tematem numer jeden jest afera korupcyjna w polskiej piłce skopanej. Wszystko zaczęło się od koła zapasowego w samochodzie Antosia &lt;strong&gt;Fuj...&lt;/strong&gt; Od razu pojawiły się głosy, że cała nasza rodzima liga jest z góry ustawiona, mafia z ulicy Pszczelej w Warszowicach już przed rozpoczęciem zmagań ligowych zna końcowy układ tabeli w sezonie, który się jeszcze nie rozpoczął, a arbitrzy to najbogatsi ludzie w kraju. Pewnie wiele jest w tym prawdy, choć jak jest w rzeczywistości, pewnie nigdy nie uda nam się dowiedzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Football Managerze 2005 na całe szczęcie wszystko odbywa się zgodnie z zasadami fair play, kluby nie kupują meczów, sędziowie nie są skorumpowani, a prezesi nie mają lewych pieniędzy, które zamiast finansować szkolenie młodzieży, idą do koła zapasowego arbitra. Tak mógłby sobie pomyśleć taki &lt;strong&gt;JACK&lt;/strong&gt;, lub też &lt;strong&gt;Profesor&lt;/strong&gt;, którym nigdy by do głowy nie przyszło, żeby z naszej ukochanej gry robić poligon korupcyjny i tym samym zabijać całą przyjemność z gry. Niestety takich honorowych ludzi również wśród graczy jest mało... Pamiętam jak dziś, kiedy to jeszcze na starym, dobrym LCM organizowaliśmy wspólnie akcję "Przyszłość CeeMa/eFeMa". Ludzie przysyłali propozycje opcji, jakie chcieliby zobaczyć w nowej odsłonie tej kultowej gry. Kiedy zamknęliśmy już listę propozycji, zabraliśmy się do wybrania najczęściej powtarzających się i najlepszych naszym zdaniem propozycji graczy. Jakież więc ogromne było nasze osłupienie, kiedy okazało się, że spora część graczy wręcz domagała się, aby w nowej wersji gry pojawiła się opcja... kupowania meczów! W tym wypadku o ile można by przyjąć argument, że "tak przecież jest w piłce, a gra ma odzwierciedlać świat realny", to już całkowicie pozbawione sensu były wypowiedzi, że tym sposobem można sprawić, iż doczekamy się w grze afer korupcyjnych, cudownego odżywania klubów pogrążonych w trzecioligowej otchłani, czy też stwierdzenia, że dzięki temu gra będzie łatwiejsza i ciekawsza. SI Games na szczęcie zapowiedziało, że nigdy nie zgodzi się na wprowadzenie takiej opcji do gry. Co z tego, skoro słabi gracze mają lepsze sposoby na obniżenie poziomu trudności...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli więc uczciwy graczu wydaje Ci się, że FM jest grą, w której przekręty nie występują, będę musiał Cię wyprowadzić z błędu. Jeżeli chcesz nadal być przekonany, że wszyscy w FMie grają czysto i nie ma w nim przekrętów, to nie czytaj dalszej części tego tekstu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto najpopularniejsze metody ustawiania meczów, a czasem i całych sezonów, w Football Managerze:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Na „misiu, pomóż!” - metoda polega na tym, że przed rozpoczęciem spotkania gracz zapisuje stan gry. W przypadku porażki wysyła do PZPN wniosek o powtórzenie meczu, a powód zawsze się jakiś znajdzie. A to słabe sędziowanie, innym razem niedyspozycja zawodników w dniu meczu, a jedną z alternatyw jest też napisanie w odwołaniu, że drużyna przeciwna wybiegła na boisko w dwunastostoosobowym składzie. Zanim odwołanie zostanie zatwierdzone przez PZPN, wniosek musi przejść przez trzy instancje związku. Pierwsza z nich to Najwyższa Komisja Odwoławcza (CTRL) - panowie we własnym gronie analizują, czy odwołanie było słuszne oraz jakie przesłanki kierowały drużyną, która zawiniła, oraz drużyną, która mecz przegrała. Po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku trafia on w ręce Wydziału Finansowego (ALT). Panowie w czarnych garniturach obliczają, ile związek może zarobić na takim odwołaniu. Tutaj procedura jest zazwyczaj bardzo szybka, jeżeli położy się na stół odpowiednią kwotę, wszystko jest do załatwienia, a wniosek w trybie ekspresowym zostaje przekazany ostatniemu organowi. Tymże ostatnim ogniwem jest prezes związku Misza &lt;strong&gt;Iglasty&lt;/strong&gt; (DELETE). Otrzymuje on pełną dokumentację dwóch wcześniejszych komórek (CTRL i ALT), a jego zadaniem jest postawienie w odpowiednim miejscu parafki. Tym samym po uzyskaniu pozytywnej odpowiedzi od świętej trójcy (CTRL + ALT + DELETE), nasz klub może być spokojny, że mecz zostanie powtórzony. Problem pojawia się, kiedy również kolejny mecz zakończy się porażką naszej drużyny, jednak również i wtedy możemy liczyć na przychylność związku. Ale musimy się liczyć z tym, że teraz dobrowolny datek na nowy samochód prezesa będzie znacznie wyższy... Mecz taki możemy powtarzać nawet 20 razy, o ile wcześniej się nam to nie znudzi - oto prawdziwie polska metoda na wygranie meczu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Na &lt;strong&gt;Cannavaro&lt;/strong&gt; - widząc, że nasza drużyna odstaje poziomem od innych ligowców, należy przedsięwziąć odpowiednie środki, aby ten stan rzeczy jak najszybciej zmienić. Pomocą służy nam wtedy strzykawka i środek (ws)pomagający naszym graczom zwiększyć wydolność (Mind Compression Editor). Jednym gestem możemy sprawić, że z drużyny cierpiącej na poważny niedorozwój ruchowy uda nam się stworzyć team mogący walczyć z Liverpoolem w finale Ligi Mistrzów bez obaw, że jakiś &lt;strong&gt;Benitez&lt;/strong&gt; wymyśli genialny plan taktyczny, a &lt;strong&gt;Dudek&lt;/strong&gt; zatrzyma naszych koksiarzy w serii rzutów karnych. Bądźmy szczerzy, i tak do nich nie dojdzie, bo ekipa, którą prowadzimy, zdąży w regulaminowym czasie rozprawić się z ogórkami z Wysp Brytyjskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Na &lt;strong&gt;Szymańskiego&lt;/strong&gt; - czyli załatwiamy sobie awans lub mistrzostwo najbardziej perfidną i najprostszą metodą "wkręcenia" w szeregi drużyny przeciwnej "swojego człowieka" (Add Manager). Kiedy już nam się to uda, rozpoczynamy mecz, w jednej ręce trzymając rozżarzonego papierosa, a w drugiej wczorajsze wydanie &lt;i&gt;Gazety Wyborczej&lt;/i&gt;, lewym okiem spoglądac na żałosny spektakl, jaki odstawia "nasz człowiek" na ławce drużyny przeciwnej. W takich przypadkach często dochodzi do sytuacji, w których w przypadku niekorzystnego dla nas remisu trener drużyny przeciwnej robi zmianę hokejową wprowadzając za bramkarza napastnika... Kiedy wreszcie uda się naszym nieudolnym graczom zdobyć bramkę na wagę 3 punktów lub większą ilość bramek potrzebnych do awansu, na konferencji prasowej po meczu trener drużyny przeciwnej tłumaczy się, że widząc nieporadność naszej drużyny doszedł do wniosku, że bramkarz im nie jest potrzebny i chciał tą zmianą wzmocnić siłę formacji ofensywnych. Oczywiście udaje przy tym bardzo zdenerwowanego poczynaniami swojej ekipy, wyładowuje swoją złość na siedzącym koło niego kapitanie swojej drużyny, a my zacieramy ręce przed czekającymi nas w nowym sezonie występami w ekstraklasie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te trzy metody mają największe wzięcie wśród udzielających się na &lt;a href="http://web.archive.org/web/20051231035302/http://forumcm.net/"&gt;CM Forum&lt;/a&gt; jednopostowców, choć nie tylko wśród nich... Uczciwy graczu, jeżeli więc zastanawiasz się, czemu, rozgrywając enty sezon z rzędu, nie potrafisz awansować swoją drużyną do wyższej klasy rozgrywkowej, a taki meteor widzący FMa pierwszy raz na oczy wygrywa od razu drużyną Gnoiovia Gnojnik Podlaski mecze z FC Liverpool po 10:0, nie przejmuj się. Spojrzyj na takiego "gracza" z przymrużeniem oka, pochwal go za to, jakich cudownych rzeczy dokonał, i graj dalej po swojemu, trwając w wierze, że w końcu za 15. podejściem uda Ci się przebrnąć baraże i przynajmniej na rok zagościć w elitarnym gronie klubów najwyższej klasy rozgrywkowej kraju, w którym podjąłeś się pracy. Ze spółdzielnią kupczyków można wygrać tylko jednym sposobem - grając uczciwie. Nie róbmy więc z Football Managera drugiej ligi polskiej, w której wszystko jest możliwe.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;span class="n_nag"&gt;&lt;strong&gt;Wesa buy a matcha! (eng)&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;   &lt;p class="p_text"&gt;Nothing beats winning a match before it has even started. Recently media have been aflutter with the bribe scandal in Polish football. Everything started with a spare tyre full of money found in the car trunk of one of referees. This immediately caused a public outcry, amidst suggestions that the Polish FA fixes the final standings even before the first game of the season, and that referees are the richest people in the world. Probably this is not that far from truth, although it is unlikely we ever learn everything about it.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Thankfully, in FM 2005 everything happens according to the spirit of fair play, clubs do not buy points, referees are not corrupt, and chairmen do not have secret funds, which end up in spare tyres instead of financing youth development programmes. This is what people such as &lt;strong&gt;JACK&lt;/strong&gt; or &lt;strong&gt;Profesor&lt;/strong&gt; could think, guys who would never even consider turning our favourite game into a corruption farm, killing any enjoyment of the game in the process. Unfortunately, such players are a minority nowadays. I still remember as if it were yesterday when at our good old www.lcm.pl we organised a "Future of CM" competition". Gamers would send us their wishlists concerning the upcoming version of Championship Manager. When the shortlist was closed, we set about selecting the most frequent suggestions. To our enormous surprise a considerable number of players demanded the option of match fixing to be included in the next version of the game! Even though one might accept the argument that this option would bring CM/FM closer to the real life, I could see any justification for expecting large scale bribery affairs, miraculous revivals of fallen giants, and a general lowering of the difficulty level. Fortunately, SI Games has repeatedly announced that such options will never make it into the game. All the same, poor gamers have found better ways of reducing the difficulty level...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;So, my dear honest gamer, if you think that FM is scam-free, I have to prove you wrong. If you want to believe that everybody plays FM the way it was intended to be played, do not read any further.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Here are some of the most popular methods of fixing games and entire seasons in Football Manager:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Help me, Obi Wan Kenobi - before the match starts the player saves the game. If the unthinkable happens and his team suffers a defeat, he applies to the FA for a re-match, the reason being fairly irrelevant - poor refereeing, food poisoning on the match day, the opposition fielding a 12-man team. Before the application is accepted by the FA, it has to pass through three FA bodies. First, the Appeals Committee (CTRL) analyses his grounds for the appeal and establishes the blame for the defeat. If everything goes well, the application is moved to the Financial Department (ALT), where gentlemen in black suits calculate potential FA profits from the appeal. Here the speed of paperwork processing depends on the contents of the envelope attached to the application. Finally, his appeal reaches the FA Chairman (DELETE), who receives opinions from (CTRL) and (ALT) in order to countersign the final decision. Thus if the Holy Trinity (CTRL + ALT + DELETE) approves his application, the gamer can rest assured that the game is going to be replayed. There is a little snag - the replay can also end in a defeat, but then again, the Holy Trinity is more than happy to earn a little more cash… So if needed, a game can be replayed twenty times and more, and the only limit is boredom tolerance level... welcome to a truly Polish way of winning games.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. The &lt;strong&gt;Cannavaro&lt;/strong&gt; way - if our team lacks in quality in comparison to other teams, appropriate measures need to be taken to change this state of affairs. What we need is a syringe full of skill enhancing potion known as the Mind Compression Editor. With a single gesture we can change a team full of not-so-able footballers into giants capable of battling Liverpool in the Champions League final without fearing that some &lt;strong&gt;Benitez&lt;/strong&gt; invents a brilliant tactical plan and some &lt;strong&gt;Dudek&lt;/strong&gt; stops our mutant turtles in the penalty shootout. Let's face it - there'll be no shootout at all, as our team will dispatch the Brits in regulation time.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. The &lt;strong&gt;Szymański&lt;/strong&gt; way - we get our team promoted in the nastiest and simplest way, namely, by getting a mole into the opposition ranks (Add Manager). When this is done, we start the game with a smoking cigarette in one hand and yesterday's copy of &lt;i&gt;The Times&lt;/i&gt; in the other, from the corner of one eye watching the pathetic spectacle arranged by our insider on the rivals' bench. In such cases it often happens that the other manager makes an ice hockey-style substitution, replacing the goalie with a striker... When our incompetent players finally manage to score that crucial goal or more - subject to the requirements of the game - during the post-game press conference the manager will explain that having seen the ineptitude of our team he concluded he didn't need a goalkeeper and wanted to further strengthen the offence. Of course he will pretend to be very upset by the performance of his team, venting his frustration on its captain, while we get ready to celebrate our success.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;These three methods are most popular among one-posters frequenting &lt;a class="n_link" href="http://web.archive.org/web/20051231031738/http://forumcm.net/"&gt;CM Forum&lt;/a&gt;, but not only among them... Therefore, if you wonder why in an umpteenth season in a row you find yourself unable to win promotion, while those one day wonders who have just seen FM for the very first time in their lives beat Liverpool 10:0 while managing FC Backwater, do not worry. Treat their successes with a necessary grain of salt, praise his wonderful achievements and play on the old-fashioned way, hoping that after the 15th try you'll finally get through the playoffs and into the top echelon for at least one year. Cheaters can be beaten in only one way - by playing an honest game. Let us not turn Football Manager into another Polish league where everything is possible.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/82149322613930078-5909234323978759297?l=oberschlesischer.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oberschlesischer.blogspot.com/feeds/5909234323978759297/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=82149322613930078&amp;postID=5909234323978759297' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/82149322613930078/posts/default/5909234323978759297'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/82149322613930078/posts/default/5909234323978759297'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oberschlesischer.blogspot.com/2008/03/kupujemy-mecza.html' title='Kupujemy mecza'/><author><name>Hanys</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16239329688956491124</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='03162466039306995700'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-82149322613930078.post-4365401524813275322</id><published>2008-03-02T22:33:00.002+01:00</published><updated>2008-03-02T23:23:58.938+01:00</updated><title type='text'>Kietrzańska przygoda #2</title><content type='html'>&lt;div class="menu"&gt;       &lt;p&gt;W znakomitym humorze po wygranej Ruchu w Wielkich Derby Śląska zapraszam do lektury drugiej części moich przygód w Kietrzu. Po szczęśliwym utrzymaniu się w lidze przyszedł czas na walkę o najwyższe cele. Czy Włókniarz zamieszał w czołówce ligi? A może nawet udało mu się zszokować piłkarską Europę? Tego wszystkiego dowiecie się czytając poniższy tekst.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kietrz #2&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;       &lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;              &lt;p&gt;&lt;b&gt;Sezon 2003/04&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Na początku czerwca udałem się na rozmowę z prezesem Konopką, odnośnie spraw organizacyjnych na następny sezon. Rozmowa była długa, szef ciągle        mi gratulował utrzymania drużyny w pierwszej lidze i zapewniał, że nawet,        jeżeli w nadchodzącym sezonie spadniemy to nie pozbawi mnie funkcji        managera, bo klub bardzo wiele mi zawdzięcza. Ja jednak z uśmiechem        zapytałem:&lt;br /&gt;- Czy panu zależy tylko na utrzymaniu się w pierwszej lidze?&lt;br /&gt;- Tak, Rafale - usłyszałem.&lt;br /&gt;- Ale, przecież tak niczego nie osiągniemy -        odpowiedziałem.&lt;br /&gt;- Nie rozumiem cię, co chcesz powiedzieć? - odparł.&lt;br /&gt;- Ja chcę        w tym sezonie powalczyć o grupę mistrzowską, i utrzeć nosa kilku        cwaniakom! Tylko to mnie interesuje i pan mi w tym musi pomóc!&lt;br /&gt;- Jak? - z lekkim niepokojem zapytał Konopka.&lt;br /&gt;- Bardzo łatwo! Pozwoli mi pan podpisać trochę wyższe        kontrakty z zawodnikami, których sprowadzę 1 lipca - szybko wystrzeliłem.&lt;br /&gt;- Dobrze, ale jak się nie uda, to "ręczysz głową" a        właściwie posadą? - przepytywał zaniepokojony Konopka.&lt;br /&gt;- Tak jest panie        prezesie, jak nie awansujemy do grupy mistrzowskiej to podam się do        dymisji! - powiedziałem pewnie i stanowczo.&lt;br /&gt;- No to czekam na te        wzmocnienia i życzę powodzenia! - po tych słowach prezes Konopka wstał        podał mi rękę i wyszedł ze swojego gabinetu. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Teraz wiedziałem, że sam się "wkopałem" i jak nie uda mi się awansować        to będę musiał odejść. No cóż, ale przecież bez porcji adrenaliny mój        zawód byłby nudny. Więc pora poszukać zawodników, którzy nie mają zamiaru        już grać w ich klubach i z chęcią przeniosą się do Kietrza. Wszystkie        transfery, są dokonane za prawem Bosmana, więc Włókniarz nic nie musiał        płacić klubom, z których pozyskiwałem zawodników. Wojciech Kowalewski (GK)        z Legii, Maciej Mielcarz (GK) z Amiki, Kazimierz Węgrzyn (SW/D LC) z        Wisły, Jacek Matyja (DC) i Aleksander Kwiek (DML) z Odry W., Mirosław        Widuch (SW/DM C) z GKS Katowice, oraz dwa największe wzmocnienia to        zawodnicy z Krakowskiej Wisły, którzy popadli w niełaskę trenera Wiślaków        Janusza Wójcika czyli Grzegorz Kaliciak (D/AM/F L) i Olgierd Moskalewicz        (F LC). Kibice, którzy zobaczyli moje zakupy, na pierwszym treningu, nie        mogli uwierzyć, że w nadchodzącym sezonie będą mogli oglądać popisy takich        renomowanych zawodników. Do pierwszego meczu było trochę czasu, więc        udałem się ponownie popatrzeć na zawodników z niższych klas i znalazłem        kilka brylantów. Dariusz Kłos (DM/F RC) 20 letni, bardzo ambitny, może być        z niego zawodnik klasy Kałużnego, Piotr Adamczyk (SW/D/DM C) 15 lat,        reprezentacja stoi przed nim otworem za kilka lat może zastąpi Wałdocha w        roli kapitana pierwszej reprezentacji, teraz jednak musi dużo trenować,        Grzegorz Michniewicz (M R/L/C) 16 lat, będzie wchodził na zmiany, talent        na miarę Beckhama. Jednak, klubowa kasa była pusta i należało pozbyć się        zawodników, którzy na pewno nie pograją sobie w pierwszej drużynie.        Pierwszym miłym zaskoczeniem była suma, jaką oferowała Legia za        rezerwowego Artura Błażejewskiego 1mln zł to kwota kolosalna za tego        nielojalnego, leniwego i zarozumiałego młodzieńca - sprzedany, Andrzej        Kubica - zawodnik, który przyczynił się do awansu do pierwszej ligi,        jednak mający od dłuższego czasu jakieś problemy prywatne został sprzedany        za 750tyś zł do Sokoła Saratov, odeszli również: Radosław Kożuchowski        (Polar 140tyś zł), Tomasz Makarski (GKS Katowice 400tyś zł), Rafał        Berliński (Górnik Z. 700tyś zł), Marcin Kondzielnik (Polar 220tyś zł),        Marcin Bojarski (Stomil 3mln zł), Daniel Tumas i Ireneusz Marcinkowski, -        Free. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Teraz, więc pora rozpocząć boje o grupę mistrzowską. Rozpoczęło się        znakomicie od wyjazdowego 6-1 z KSZO, później bywało różnie: raz lepiej        raz gorzej, jednak już na dwie kolejki przed końcem awans mieliśmy pewny,        co było zasługą znakomitego Moskalewicza, który w każdym meczu strzelał        przynajmniej jedną bramkę, jednak Olgierd uznał, że zrobił już wszystko do        Włókniarza i poprosił o wystawienie na listę transferową, spełniłem jego        prośbę i następnego dnia był już zawodnikiem Moskiewskiego Spartaka.        Klubowa kasa wzbogaciła się o 11mln zł! Jednak mimo awansu nie chciałem        spocząć na laurach, starałem się o kolejne wzmocnienia i tak przybyli:        Mariusz Jop (Wisła 450tyś + 1mln za 50 występów w lidze), Piotr Rocki        (Pogoń 950tyś zł), Jarosław Lato (Śląsk 500tyś), Rafał Ruta (Polonia za        free + 400tyś po 30 występach w lidze), wykupiłem również Macieja        Scherfchena, Polonia oddała Włókniarzowi jego kartę za darmo, ale jeżeli        Maciej wystąpi w 50 meczach ligowych to Kietrz będzie musiał zapłacić        350tyś zł. &lt;/p&gt;W grupie mistrzowskiej i spadkowej dwie kolejki rozegrane        zostały oczywiście jeszcze jesienią, co znakomicie wykorzystali piłkarze z        Kietrza. Najpierw rozgromiliśmy na Sportowej Pogoń 5-1, a tydzień później        również u siebie zremisowaliśmy z Polonią Warszawa, 2-2 z którą wcześniej        odpadliśmy z pucharu ligi. Znakomicie natomiast spisywaliśmy się w        Pucharze Polski: w 3 rundzie wygraliśmy w Wałbrzychu 5-4, w 4 rundzie        rozbiliśmy Wodzisławską Odrę 1-0(A) i 4-0(H). Po wznowieniu rozgrywek,        wiosną w ćwierćfinale przyszło nam grać z Polonią Warszawa. Pierwszy mecz        na Konwiktorskiej zakończył się szczęśliwym 0-0, a rewanżu na Sportowej w        Kietrzu po dramatycznym meczu wygraliśmy 2-1 i awansowaliśmy do półfinałów        gdzie czekał na nas Olsztyński Stomil. W Olsztynie przegraliśmy pechowo        2-3, ale w Kietrzu rozbiliśmy defensywę Stomilu i wygraliśmy aż 4-1!        Należy dodać, że 3 bramki w tym meczu zdobył Jacek Berensztajn.               &lt;p&gt;W finale zagramy z Wisłą. W lidze szło nam całkiem dobrze, jednak        załamywała mnie postawa mojej drużyny w meczach wyjazdowych, w ostatniej        kolejce spotkaliśmy się z Wisłą i ten mecz miał wielkie znaczenie.        Wygraliśmy niespodziewanie 4-2 przez co Krakowianie nie zdobyli tytułu        mistrza Polski, bo wyprzedziła ich Pogoń Szczecin, a my zakończyliśmy        rozgrywki na 5 miejscu. Co ciekawe Włókniarz strzelił najwięcej bramek        wśród pierwszoligowców - 75, ale stracił niestety aż, 57 przez co o        wyższej pozycji nie mogliśmy nawet, co marzyć. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Jednak najważniejszym wydarzeniem tego sezonu dla Włókniarza był finał        Pucharu Polski. Pierwsze spotkanie w Krakowie wygrała Wisła 2-1. W Kietrzu        jednak już w 2min Kaliciak zdobył bramkę dla Włókniarza, co zmusiło Wisłę        do Ataku, jednak już w 22min Krakowianie nadziali się na kontrę        gospodarzy, po której Kucharski zdobył bramkę na 2-0, niestety Wisła        odpowiedziała natychmiast i po bramce Żurawskiego z 24min było 2-1, wtedy        nakazałem zaatakować moim zawodnikom, co w 41min udokumentował bramką        Sosin. Przełomowym momentem meczu był brutalny faul z 47min bramkarza        Wisły Przemysława Norko, który uderzył głową Sosina i otrzymał czerwoną        kartkę. Napór Włókniarza trwał przez całą drugą połowę, a decydującą        bramkę zdobył w 81min Rocki. Włókniarz wygrał 4-1! Świętowanie trwało do        późnego wieczora. To jest pierwsze tak ważne trofeum w gablocie        Włókniarza. W przyszłym sezonie zagramy w pucharze UEFA! &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Jak w zeszłym roku tak i w tym cały zarząd i zawodnicy zebrali się w        jednym z klubów mieszczących się w Kietrzu na podsumowaniu sezonu. Prezes        Konopka był zachwycony sezonem, bardzo mi dziękował za zdobycie Pucharu        Polski. Kibice wybrali Cezarego Kucharskiego zawodnikiem sezonu (25        bramek, 10 asyst, 7 razy zawodnik meczu, średnia 7,93). To był naprawdę        znakomity sezon! &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;&lt;b&gt;Sezon 2004/05&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Przed rozpoczęciem sezonu udałem się omówić z prezesem kilka spraw.       &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Panie prezesie mam do pana wielką prośbę - zacząłem rozmowę.&lt;br /&gt;- Jaka to        prośba? - zapytał spokojnie Konopka.&lt;br /&gt;- Otóż, jak panu dobrze wiadomo w        nadchodzącym sezonie zagramy w pucharze UEFA i chcąc rozgrywać mecze na        Sportowej w Kietrzu, należałoby, chociaż trochę rozbudować nasz mały        stadion. - powiedziałem trochę niepewnie.&lt;br /&gt;- Ale Rafał w klubowej kasie jest        tylko 15mln zł! Nie chcesz tego przeznaczyć na transfery? - odpowiedział        Konopka.&lt;br /&gt;- Jeżeli miałby to być, aż taki wielki trud no to ja nie będę się        upierał! - wyrzuciłem trochę zdenerwowany.&lt;br /&gt;- To do widzenia! - trzasnąłem        drzwiami gabinetu prezesa Konopki i szybko odszedłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakże, więc wielkie        było moje zdziwienie, gdy chcąc przeprowadzić trening na Sportowej,        zastałem tam ekipę instalującą krzesełka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Co wy robicie - zapytałem trochę        zmieszany.&lt;br /&gt;- Montujemy siedziska, a co ślepy pan czy co... - ryknął jeden z        robotników.&lt;br /&gt;- No tak widzę, że montujecie, ale kto wam kazał i kto to        finansuje? - pytałem nadal nie mogąc uwierzyć w to co widziałem.&lt;br /&gt;- No ten        jak mu tam -Konopka, prezes Włókniarza! - usłyszałem.&lt;br /&gt;- Kiedy skończycie? -        zapytałem.&lt;br /&gt;- Jutro, albo pojutrze! - padła odpowiedź.&lt;br /&gt;- A ile tego        montujecie? - pytałem z zaciekawieniem.&lt;br /&gt;- Tysiąc krzesełek i nowe ogrodzenie        - usłyszałem znajomy głos.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odwróciłem się, a tam z samochodu wychodził        prezes Konopka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Witam prezesie, ale mnie pan zaskoczył - powiedziałem        radośnie.&lt;br /&gt;- No wiesz, za to wszystko, co zrobiłeś dla Włókniarza, nie mogłem        cię zawieść - odpowiedział Konopka, zapalając papierosa.&lt;br /&gt;- No to jak w tym        sezonie zdobędziemy mistrza, to rozbuduje pan jeszcze bardziej nasz        stadion? - zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;- No wiesz, jak zdobędziesz to pogadamy! -        powiedział i natychmiast wyciągnął telefon komórkowy, aby zadzwonić do        zaprzyjaźnionego prezesa Odry Wodzisław z prośbą, aby Włókniarz mógł        rozegrać kilka sparingów na boiskach Odry. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Sezon, jak zresztą każdy rozpoczął się od kilku wzmocnień. Wszyscy        zawodnicy przybyli, jak w poprzednim sezonie za darmo, część z nich z        wolnego transferu, a część za prawem Bosmana. Adam Piekutowski (GK z        KSZO), Grzegorz Rasiak (SC z Groclinu), Tomasz Radziwon (M RC z Widzewa),        Tomasz Kiełbowicz (AML z Legii), Przemysław Urbaniak (SW/D RC z Widzewa),        Zbigniew Szewczyk (M LC z Zagłębia L.), Andrzej Krzyształowisz (GK z        Polonii W.), Łukasz Surma (DMC z Polonii W.), Krzysztof Szewczyk (AMC ze        Śląska), Dariusz Solnica (SC z KSZO), Tomasz Górski (SW/D C z Groclinu),        Kazimierz Moskal (SW/D/DM RC z Wisły), Marcin Kuźba (SC z Lausanne),        Krzysztof Sadzawicki (D RC z Wisły), Mateusz Kaźmierczak (AMR z Wisły),        Sławomir Nazaruk (F RLC z Polonii), Paweł Holc (D/DM/F RC z Polonii), Joel        Alegre (FC Irańczyk), Sebastian Mila za 2,5mln z Orlenu, Radosław        Wróblewski z Legii za 220tyś zł. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Zaskoczyła mnie łatwość, z jaką Warszawska Polonia, pozbywała się        swoich gwiazd, przecież Surma, Nazaruk i Holc byli filarami Polonii i w        poprzednim sezonie rozegrali prawie wszystkie mecze w pierwszej        jedenastce. Większość pozyskanych przeze mnie zawodników w swoich        poprzednich klubach odgrywała role pierwszoplanowe, jednak w Włókniarzu        zostaną tylko najlepsi z tego grona, reszta będzie musiała się pożegnać z        klubem. Po pierwszym miesiącu zdałem sobie sprawę, że klubowa kasa nie da        rady utrzymać 47 zawodników i chcąc nie chcąc musiałem kilku pożegnać, aby        nie doprowadzić do bankructwa. Odeszli, więc: Widuch do Radomska za 350tyś        zł, Jawny i Lato do Radzionkowa za 120tyś zł i 2mln zł, Jop i Berensztajn        do Polkowic za 1mln zł i 550tyś zł, Karaśkiewicz do Geylang Utd, za        550tyś, Rocki do Śląska za 950 tyś zł. Odeszli również sprowadzeni przed        miesiącem Zbigniew Szewczyk do Polonii za 450tyś, Krzysztof Szewczyk        powrócił do Śląska za 600tyś, Marcin Kuźba do Helmond za 400tyś zł.        Zarobione 7mln pozwoli nam spokojnie funkcjonować do końca sezonu. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Z klubem rozstali się również wszyscy trenerzy, na ich miejsce        sprowadziłem: Józefa Żymańczyka (Assistant Manager), Andrzeja Jasinskiego,        Belga Maurice Martensa, Brazylijczyka Taninho i Litwina Tomasza Ramelisa,        oraz grającym trenerem został Kazimierz Moskal. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Teraz pora rozpocząć sezon, który chciałem uwieńczyć zdobyciem        pierwszego w historii Włókniarza tytułu mistrza Polski! Pierwszym meczem        było spotkanie o Superpuchar Polski, w którym minimalnie lepszy był        aktualny mistrz Szczecińska Pogoń, jedyną bramkę zdobył po strzale do        własnej bramki Moskal. W lidze kroczyliśmy od zwycięstwa do zwycięstwa,        pierwszą stratę zanotowaliśmy dopiero w 7 kolejce remisując 1-1 z Legią i        w 8 przegrywając z Pogonią. Z pucharu Polski odpadliśmy już w 3 rundzie po        wyjazdowej porażce 1-3 z Radzionkowem. Przyszło nam w końcu zadebiutować        na europejskiej arenie, pierwszym w historii przeciwnikiem Włókniarza w        pucharze UEFA było szkockie Hearts. Pierwsze spotkanie w Kietrzu        zakończyło się pechowym 1-1, ale w rewanżu po ciekawym meczu zdecydowanie        wygrał Włókniarz 5-2, strzelając 3 bramki w 90 minucie. Następnym rywalem        był Inter Bratysława. Dwumecz był zacięty, w Bratysławie było 2-2, a w        Kietrzu 1-1, Włókniarz awansował dzięki lepszemu bilansowi strzelonych        bramek na wyjeździe. W lidze szło nam znakomicie, w ostatniej kolejce        przyszło nam grać z Warszawską Legią. Spotkanie miało ogromne znaczenie        dla Legii, ponieważ w przypadku porażki nie awansowałaby do grypy        mistrzowskiej. Ja mówiąc delikatnie za Legią nie przepadam i starałem się        wszelkimi siłami udaremnić Legii ten awans i udało się, wygrałem 3-1 i        przyczyniłem się do zwolnienia trenera Legionistów Edwarda Lorensa. W        pucharze ligi rozgromiliśmy w Radomsku tamtejszy RKS aż 7-1, co jak na        razie jest najwyższym zwycięstwem w historii klubu, w rewanżu Włókniarz w        rezerwowym składzie wygrał 2-1. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;W 3 rundzie pucharu UEFA los zetknął nas z Atalantą Bergamo, pierwsze        spotkanie we Włoszech zakończyło się zwycięstwem Atalanty 1-0, w rewanżu        włosi przyjęli tak defensywne ustawienie, że moi napastnicy przez 59min        nie mogli rozmontować ich obrony, jednak rozpracowaliśmy Włochów i        wygraliśmy pewnie 3-0. Pech chciał, że w 4 rundzie naszym rywalem będzie        Borussia Dortmund. W przerwie zimowej rezerwy zasilił Piotr Jasiński (AML)        utalentowany szesnastolatek, który jak się będzie starał to może kiedyś        zagra w pierwszej drużynie, natomiast Grzegorz Kaliciak odszedł za 3,5mln        do portugalskiego Estoril. Nadeszła wiosna i rozgrywki zostały wznowione.        Pierwszy mecz z Borussią w Dortmundzie przegraliśmy nieznacznie 1-2,        jednak rewanżu w Kietrzu nie zapomni chyba nikt, kto oglądał ten mecz. Dwa        czynniki zadecydowały o wyniku: deszcz, a właściwie ulewa i fatalna        postawa bramkarza Borussii Lehmanna, który chyba rozegrał najgorszy mecz w        życiu. Lehmann przepuścił do bramki wszystkie strzały, które oddali        zawodnicy Włókniarza. Mecz zakończył się pogromem 5-0! Włókniarz w        ćwierćfinale! To zwycięstwo uskrzydliło moich zawodników i kolejne wyniki        były równie wysokie i efektowne. Ze Stomilem 5-1(H), z Amicą 4-1(A) i z        Miedzią Legnica w pucharze ligi 4-1. W ćwierćfinale pucharu UEFA        spotkaliśmy się z Chelsea Londyn. W tym meczu błysnął talent 19letniego        Grzegorza Michniewicza (M RLC), który po wejściu w 78min zdobył bramkę i        zaliczył asystę. Włókniarz podtrzymuje zwycięską passę wygrywając z        Anglikami 3-1! &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;W rewanżu po szybkiej bramce Rasiaka z 5min Włókniarz "zamurował"        dostęp do własnej bramki i groźnie kontratakował. Po jednej z kontr w        63min Kucharski oddaje strzał z daleka bramkarz Chelsea odbija piłkę,        dochodzi do niej Kiełbowicz i lekkim strzałem pokonuje Eleftheropoulosa.        Włókniarz wygrywa 2-0 i gra w półfinale! Jednak podczas jednego z        treningów jeden z moich najlepszych strzelców Grzegorz Rasiak odnosi        kontuzję i po konsultacji z klubowym doktorem Mariuszem Kusiem, doszedłem        do wniosku, że Grzegorz zostanie poddany operacji. Decyzja była to trudna,        jednak uznałem, że jego zdrowie jest ważniejsze. W półfinale pucharu UEFA        spotkaliśmy się z PSV, nie narzekam, bo w drugiej parze Juventus zagra z        Liverpoolem. W pierwszym meczu znowu trochę pomógł nam deszcz i wygraliśmy        pewnie 3-1, w rewanżu do 84min przegrywaliśmy 0-2, ale zastępca        kontuzjowanego Rasiaka, Łukasz Sosin strzelił bramkę, która zadecydowała o        naszym awansie do finału. W finale spotkamy się z FC Liverpool! Teraz pora        odrobić ligowe zaległości, na pierwszy ogień arcyważny mecz w Krakowie z        Wisłą, który po dramatycznej końcówce wygrywamy 3-2, pechowa porażka w        Olsztynie 1-2, zwycięstwa 3-0(H) i 2-0(A) z Lechem w pucharze Ligi, z        Amicą 3-1(H), Wisłą 4-0(A) w pierwszym finałowym meczu pucharu ligi, oraz        remis 2-2(A) z Polonią. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Nadszedł jednak dzień, który przejdzie do historii Polskiej piłki        nożnej. Finał pucharu UEFA pomiędzy FC Liverpool a Włókniarzem Kietrz.  &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;&lt;b&gt;18.05.2005 Hampden Park, Glasgow&lt;br /&gt;Bezpośrednia transmisja w TVP2        20.45&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Studio S7, w którym Włodzimierz Szaranowicz gości byłych "wielkich"        piłkarzy i trenerów polskiego futbolu.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;W.Sz.&lt;/b&gt;: Witam wszystkich        kibiców piłkarskich, którzy wraz z nami będą przeżywać emocje związane z        występem naszej drużyny w finale europejskiego pucharu. Są tu dziś z nami        znawcy tego rzemiosła: Jan Tomaszewski, Jerzy Engel, Antoni Piechniczek i        Grzegorz Lato.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;W.Sz.&lt;/b&gt;: Jak panowie oceniają szanse Włókniarza z        gigantem z Liverpoolu?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jan T.&lt;/b&gt;: Ja twierdzę, że wygra lepszy, a        kto to się okaże po 90 minutach, jednak sądzę, że przewaga stoi po stronie        Anglików.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;W.Sz.&lt;/b&gt;: Mówi pan tak, dlatego, że nie przepada za        trenerem Kietrzan czy dlatego, że tak mówi panu rozsądek?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;J.T.&lt;/b&gt;:        Kto powiedział, że ja go nie lubię?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;W.Sz.&lt;/b&gt;: Bardzo pan go ciągle        krytykuje, a on oficjalnie wypowiedział się na łamach "Piłki Nożnej"        cytuję: "Pan Tomaszewski, myśli, że pozjadał wszystkie mądrości, jednak ja        z jego głupawych wywodów nic sobie, nie robię!"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;J.T.&lt;/b&gt;: To jest        jego opinia, ja twierdzę, że moje porady są mądre!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;W.Sz&lt;/b&gt;. A jak        pan sądzi panie selekcjonerze?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jerzy E&lt;/b&gt;.: Uważam, że Rafał,        manager Włókniarza wie co robi i sądzę, że to Włókniarz będzie świętował        zdobycie pucharu!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Antoni P.:&lt;/b&gt; Mądrze mówisz Jurku, ja również        uważam, że Rafał wie, co musi zrobić i jestem przekonany, że po 36 latach        od pamiętnego występu Górnika w finale Pucharu Zdobywców Pucharów, teraz        Włókniarz pokaże, że pokonanie Chelsea, Borussii i PSV to nie przypadek!       &lt;br /&gt;&lt;b&gt;W.Sz.:&lt;/b&gt; Panowie musimy przerwać rozmowę, bo już za chwilę        połączymy się z Glasgow. Pozostańcie państwo z nami zobaczymy się po        reklamach.&lt;br /&gt;(napis REKLAMA, wychodzi pewien mięśniak z telefonem        komórkowym, wysyła SMSa i mówi: "W minusie najtańszy abonament i 30 SMSów        za darmo" jego głupawy uśmiech, powala wszystkich przed telewizorami).       &lt;br /&gt;&lt;b&gt;W.Sz.:&lt;/b&gt; Łączymy się z Glasgow gdzie na stanowisku komentatorskim        są już Andrzej Zydorowicz i Dariusz Szpakowski... &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;&lt;b&gt;A.Z: &lt;/b&gt;Haaaaloo! Witam wszystkich kibiców piłkarskich bardzo        serdecznie, dziś wielki dzień. Przypadł mi i oczywiście Darkowi ten        zaszczyt komentowania tego wielkiego meczu. Darku, jest tu również z nami        były bramkarz Liverpoolu Jerzy Dudek.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz:&lt;/b&gt; Serdecznie witam!        Więc po kolei: mecz bardzo ważny wiadomo ranga, po drugie spotkanie        rozgrywane jest na wyspach, po trzecie nikt Włókniarza nie zmusza, aby        wygrał, oni wykonali ogromną pracę i nawet porażka nie powinna być        postrzegana w kraju jako porażka, po piąte...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A.Z:&lt;/b&gt; Przepraszam        Darku, że ci przerywam, ale nasz wysłannik Maciej Kurzajewski, ma tam na        dole przy słuchawce, hrrr znaczy mikrofonie, trenera Włókniarza Rafała K.        Haaaalloo Maciej, co, co, co masz nam do powiedzenia?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;M.K: &lt;/b&gt;Ja        do powiedzenia nie mam nic, ale mam kilka pytań do trenera Włókniarza        Kietrz. Jak ocenia pan szanse Włókniarza przed tym meczem?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ja:        &lt;/b&gt;Szanse są fifty fifty, każda drużyna ma 11 zawodników i szanse są        równe!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;M.K&lt;/b&gt;: Ale Liverpool ma mocniejszą drużynę, poza tym jest        jednym z najbogatszych klubów na świecie!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ja:&lt;/b&gt; Czy w Włókniarzu        grają jacyś garbaci, ślepi czy głusi? Oczywiście, że nie i ja twierdzę, że        to my mamy mocniejszą drużynę! My wygramy! A pieniądze nie grają, tylko        grają zawodnicy!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;M.K: &lt;/b&gt;Czy porównanie pańskiej drużyny do Adama        Małysza a pana do Apoloniusza Tajnera byłoby trafne?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ja: &lt;/b&gt;Hmmm,        sądzę, że nie do końca, Adam już wszystko zdobył, co mógł, my jeszcze nic        poza pucharem Polski nie mamy. A porównanie, do Tajnera nawet mi się        podoba, bo podobnie jak on ja zrobiłem z "niczego coś". Dziękuję muszę        iść!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;M.K: &lt;/b&gt;Mam nadzieję, że po meczu spotkamy się tu i będę mógł        panu gratulować!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ja:&lt;/b&gt; Też mam taką nadzieję!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;M.K:&lt;/b&gt; To        tyle, halo Dariusz Szpakowski i Andrzej Zydorowicz.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A.Z&lt;/b&gt;: No        Rafał jak zawsze pozytywnie nastawiony, ale czy Włókniarz dziś wygra tego        nikt nie wie.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz:&lt;/b&gt; Angielscy bukmacherzy płacą za jednego        funta postawionego na Liverpool około 2 funtów, za funta postawionego na        Kietrz dają 8 funtów. Z czego to wynika prosty rachunek, iż Włókniarz jako        faworyt nie jest spostrzegany. Ale w pamiętnym finale, Górnik również grał        z Angielską drużyną i przegrał, więc teraz myślę, że pora na rewanż na        Anglikach! W ostatnich latach polskie drużyny klubowe nie odnosiły        wielkich sukcesów na arenie europejskiej. Ostatnim sukcesem był awans        Legii do ćwierćfinału ligi mistrzów w sezonie 94\95....&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Głos ze        studia: &lt;/b&gt;Darek daruj sobie tą twoją zakichaną Legię, masz komentować a        nie smęcić smutki, że to nie Legia dziś gra w finale a Włókniarz!       &lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz:&lt;/b&gt; No, więc przypomnę jeszcze, że Kietrz jest dopiero drugą        Polską drużyną, która gra w finale Europejskiego finału hrrm znaczy        pucharu.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A.Z: &lt;/b&gt;Pozwolę przerwać ci Darku, bo na murawę wbiegają        już obydwie jedenastki. Sędzią dzisiejszego spotkania będzie Serb Marko        Kraljevic. The reds w tradycyjnych czerwonych, strojach, Włókniarz również        tak jak zawsze: białe koszulki, niebieskie spodenki, zielone getry.        Stadion dosłownie wrze, zasiadło dziś tutaj 49917 widzów wśród nich        znakomitości futbolowego świata: Michel Platini, Zbigniew Boniek, Johan        Cruyff oraz prezes PZPN Michał Listkiewicz oraz prezesi klubów David        Moores i Marian Konopka.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz:&lt;/b&gt; Rozpocznijmy od składów i tak        Livepool: w bramce Matthew Sparrow, w obronie Henchoz i Carragher jako        środkowi i Heggem z Vignalem po bokach, w pomocy na skrzydłach Alex        i Ljungberg w środku Biscan - kapitan drużyny i Gerrard a w ataku dwaj        niezawodni Owen i Heskey. Anglicy jak widać zagrają klasycznym ustawieniem        4-4-2.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A.Z: &lt;/b&gt;Natomiast Włókniarz zagra jak zawsze, ustawieniem        3-2-2-1-2 lub, jak kto woli 3-5-2 skład przedstawia się następująco: Adam        Piekutowski, który od przejścia z KSZO zrobił ogromne postępy, dalej trzej        obrońcy Przemysław Urbaniak - znakomicie prezentuje się w lidze i pucharze        UEFA, Kazimierz Moskal - "stary, ale jary" ten zawodnik to chodząca        legenda ma już 38 lat i ani  myśli o zakończeniu kariery, dalej jest 22        letni Bułgar Stanimir Hristov, który w tak młodym wieku ma już na koncie        16 występów w reprezentacji Bułgarii oraz występ na Euro`2004, po lewej        stronie jako defensywny pomocnik jest Tomasz Kiełbowicz, który po kilku        słabszych sezonach w Legii odnalazł się w Kietrzu, po prawej kapitan        Włókniarza Holender Bjorn Langeveld, który gra w tym klubie od momentu,        kiedy tą drużynę przejął Rafał K. Dalej widzimy dwóch pomocników: Łukasza        Surmę i Sebastiano Polombi. Rozgrywającym jak zawsze, młody Sebastian        Mila, który zalicza sporo asyst. No i wreszcie atak, a tam niezawodny        Cezary Kucharski oraz powracający do gry po kontuzji Grzegorz Rasiak. Na        ławkę rezerwowych trener Włókniarza posadził: Boruca (GK), Michniewicza (M        RLC), Sosina (SC), Sadzawickiego (D RC), Holca (D/DM/F RC), Nazaruka (F        RLC) i Aimara (AMC).&lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz:&lt;/b&gt; Jak już mówiliśmy, jest tu dziś z        nami były zawodnik Liverpoolu Jerzy Dudek. Jurku jak oceniasz szanse        Włókniarza?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jerzy Dudek: &lt;/b&gt;Włókniarz jest na fali i sądzę, że to        oni dziś wyjadą stąd z pucharem. Zaskoczyła mnie decyzja Houlliera o        wystawieniu w bramce zaledwie 17 letniego Sparrowa, a nie bardziej        doświadczonego Kirklanda... &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;(gwizdek i zaczyna się mecz) &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;&lt;b&gt;D.Sz:&lt;/b&gt; Liverpool, jest nastawiony bardzo ofensywnie, co zapewne        zmusi Kietrzan do defensywnej gry...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A.Z: &lt;/b&gt;Gerrard znakomite        podanie do Biscana! Ten główkuje, ach Piekutowski broni, szybkie podanie        do Langevelda, jednak ten niecelnie podaje długą piłkę do Kucharskiego.        Piłka w rękach Sparrowa.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz:&lt;/b&gt; Alex podaje do Gerrarda, ten        mija Kiełbowicza, strzela!!! Uff, poszło obok bramki. Znakomity okres gry        Anglików, jeżeli Włókniarz będzie tak głęboko się bronił może się to dla        nich fatalnie skończyć..., Ale Biscan podaje do Owena ten pada na murawę,        faulował Hristov. Rzut wolny dla Liverpoolu. Strzela Biscan, jednak bardzo        wysoko nad bramką.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A.Z: &lt;/b&gt;Mila, zakręcił Gerrardem, utrzymuje się        przy piłce, nadal Mila, będzie groźnie pod bramką Sparrowa, podaje do        Rasiaka ten rozpędzony wpada na pole karne, strzela ajjj piłka odbija się        od Carraghera, jednak jest tam jeszcze Kucharski, Kucharski!!! Minimalnie        nad bramką rywali! (Powtórka pokazuje, że piłka przechodzi dobre 3 metry        nad bramką).&lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz: &lt;/b&gt;Błąd Kiełbowicza, piłkę przejmuje Alex        podaje do Biscana ten strzela głową! Piłkę odbija przed siebie        Piekutowski, niebezpiecznie...., Ale niebezpieczeństwo zażegnuje Hristov,        który wybija przed siebie, będzie szansa dla Włókniarza, 300 metrowe        podanie przejmuje Mila. Mila ciągnie z piłką, lobem podaje do Kucharskiego        ten bez przyjęcia podaje do Rasiaka, Rasiak trochę pociągnął z piłką        strzela... iiii niestety piłkę łapie Sparrow. To była na razie najlepsza        akcja Włókniarza!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A.Z: &lt;/b&gt;Strzał z daleka Henhoza odbija się od        Urbaniaka i piłka wychodzi poza linię końcową. Rzut rożny. Heggem szybko        wykonuje róg, Alex wyskakuje wyżej niż Urbaniak. Główkuje! Piekutowski        paruje ten strzał, ale jeszcze Ljungberg strzela mocno lewą nogą, jednak        obok bramki.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz: &lt;/b&gt;Kiełbowicz energicznie kopie piłkę,        przejmuje to podanie Mila. Mila z prawego skrzydła posyła crossowe podanie        do Rasiaka! Rusza do piłki Rasiak. Wpada w pole karne! Ma przed sobą        Sparrowa, strzela obok bezradnego bramkarza! GOOOOOOLLLL!!!!! Ale nie!        Sędzia boczny macha chorągiewką, podbiega do niego główny, na stadionie        zapanowała cisza. Nie ma bramki! Rasiak był na spalonym. Teraz słyszymy        około 8 tysięczną grupkę Polskich kibiców krzyczących: "sędzia wuj", wuj        chyba, że się przesłyszałem... (Powtórka pokazuje, że boczny miał rację,        Mila podał do Rasiaka, gdy ten znajdował się za Angielskimi obrońcami).       &lt;br /&gt;&lt;b&gt;A.Z: &lt;/b&gt;Vignal rozpoczyna kolejną akcję Liverpoolu, podaje do        Heskeya ten strzela na krótki słupek, ale piłka wychodzi za linię.       &lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz: &lt;/b&gt;Obserwujemy od pewnego czasu nieudolnie grających        piłkarzy Liverpoolu i skutecznie przerywających ich akcje zawodników        Włókniarza. Jurku, co powiesz o postawie obu drużyn?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;J. Dudek:&lt;/b&gt;        Moim zdaniem obydwie drużyny miały kilka dobrych szans na zdobycie bramki,        Liverpool dużo strzela na bramkę Piekutowskiego, ale te strzały są bardzo        niecelne, Włókniarz gra znakomicie w defensywie i groźnie kontruje.       &lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz:&lt;/b&gt; Polombi podcina Owena. Będzie groźnie pod bramką        Piekutowskiego! Nareszcie będzie pierwsza żółta kartka w tym meczu!        Szkoda, że otrzyma ją zawodnik Włókniarza. Alex strzela! Piłka przeszła        dwa metry między spojeniem słupka z poprzeczką! Poprzeczka ratuje polską        drużynę przed bramką do szatni! Koniec tej dramatycznej pierwszej połowy!        Po chwili przerwy, powracamy na antenę. (W powtórce widzimy, że piłka ani        nie trafia w poprzeczkę, ani nie przechodzi między spojeniem, tylko        przechodzi daleko nad bramką).&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A.Z: &lt;/b&gt;Ale pieprzysz Darku, hrrrrr, Haaalooo Warszawa!&lt;br /&gt;(Na        ekranach ukazuje się wilki napis REKLAMA. Wychodzi kolejny facet o głupkowatym        wyrazie twarzy, rozwalonych włosach, mówi: "Witam jestem Marek Rusinek,        kup pan koder Satpolu, bo tylko tam będziesz mógł oglądać mistrzostwa        świata i ligę mistrzów! Pośpiesz się, bo zakodujemy wszystko, co się da!        Nawet tę reklamę i nie będziesz mógł nic oglądać w telewizji! Kup        promocyjnie koder za 499zł!" Uśmiecha się szeroko a po jego zębach widać,        że dentysty to on często nie odwiedza. Ponownie napis REKLAMA i znowu        możemy delektować się komentarzem niezastąpionego Darka Szpakowskiego).        &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;&lt;b&gt;D.Sz:&lt;/b&gt; Witam po krótkiej, przerwie, która była trochę dłuższa,        niż to wcześniej planowaliśmy, ale teraz już jesteśmy. Pierwsza połowa        toczona w szybkim tempie, oczywiście do tych pierwszych 45 minut możemy        mieć zastrzeżenia. Wynik jest jednak bez wątpienia bezbramkowy. Czas        zacząć drugą mam nadzieję, że bramkę obfitującą w połowy!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A.Z:&lt;/b&gt;        Na boisku widzimy jedną zmianę, Heskey został zmieniony przez Fowlera.        Głośny gwizdek Serba oznajmił, że ostatnie 45 zostało zainaugurowane...       &lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz:&lt;/b&gt; Landeveld faulowany tuż przed polem karnym, będzie rzut        wolny. Do piłki podchodzi Rasiak, strzela...., Na wiwat. Jurku czy nie        żałujesz, że przed rokiem przeniosłeś się do Leeds?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;J.D: &lt;/b&gt;Nie        żałuję, ponieważ w Leeds jest o wiele lepsza atmosfera niż w        Liverpoolu.....&lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz:&lt;/b&gt; Wybacz, że ci przerwę, ale na rajd z        piłką decyduje się Owen, cały czas on przy piłce, mija Langevelda, zakłada        "siatkę" Moskalowi, podaje na lewo da Alexa, jednak boczny sędzia unosi        chorągiewkę. Spalony!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A.Z: &lt;/b&gt;Odnotujmy kolejną zmianę w ekipie        Liverpoolu: zmęczonego Vignala zastępuje Welsh.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz:&lt;/b&gt; Alex        biegnie z piłką, ale wspaniały czysty wślizg Łukasza Surmy, piłkę zbiera        Langeveld. Langeveld rozwija akcję na prawym skrzydle, rozgląda się        szukając partnerów na polu karnym, dostrzega Rasiaka podaje mu wprost pod        nogi piłkę! Rasiak uwalnia się spod opieki Henchoza, wychodzi na czystą pozycję!        Strzela mocno! GOOOOOOOOLLLLLLL!!!!!!!!!!! JEEDEEEEEN ZEROOO!!!!!!!        GRZEGORZ RASIAK!!!!!!!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A.Z:&lt;/b&gt; To jest 57minuta i to Włókniarz        jest bliższy zdobycia pucharu UEFA! Ale teraz należy uważać, bo Anglicy        będą musieli zaatakować! Oby to tylko utrzymali!!!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz:&lt;/b&gt; Teraz        trudniejszy okres dla Kietrzan, ataki Liverpoolu suną jeden po drugim, ale        na szczęście dziś zawodnicy Angielscy mają źle nastawione celowniki.        Zawodnicy Włókniarza uzupełniają przy linii bocznej boiska pierwiastki        śladowe i sole mineralne! Ach, jaki ten mecz jest stresujący! Znowu Owen,        Owen.... Nad bramką!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A.Z:&lt;/b&gt; Alex znalazł na lewej flance Owena,        podał do Michaela Owena, jednak znakomitym wślizgiem popisuje się Polombi,        podaje do Rasiaka, ten strzela!!!! Jednak nad bramką!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz:        &lt;/b&gt;Znowu Polombi znakomicie przechwytuje podanie, szybko odgrywa do        Surmy, ten bez zastanowienia podaje długą piłkę do Rasiaka! Rasiak bez        opieki, na polu karnym. Strzela!!!!! Jednak prosto w Sparrowa. Sparrow        wyrzuca piłkę ręką. Źle!!! Prosto pod nogi Milii!!! Mila nie pilnowany        mknie na bramkę! Mija bramkarza jest sam na sam z pustą bramką!!! Strzela!        GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOLLLL!!!!!!! 2-0!!!! Fatalny błąd młodego Sparrowa!       &lt;br /&gt;&lt;b&gt;J.Dudek: &lt;/b&gt;Moje przewidywania, co do złej obsady bramki przez        managera Liverpoolu, były słuszne! Ale dobrze, że Houllier zrobił taki        błąd, lepiej dla Włókniarza!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A.Z:&lt;/b&gt; To może być decydująca bramka        w tym meczu, ponieważ jest już 79minuta! Teraz Liverpool musi postawić        wszystko na jedną kartę, chcąc doprowadzić przynajmniej do wyrównania!       &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(w powtórce widzimy jak nieudolnie wybijającego piłkę Sparrowa mija        Mila i strzela do pustej bramki. W tle widzimy rozwścieczonych zawodników        Angielskich na swojego bramkarza). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz:&lt;/b&gt; Trener Włókniarza robi        dwie zmiany: za zmęczonych Surmę i Kucharskiego wchodzą młody Michniewicz        i doświadczony Łukasz Sosin. Rozpoczynają zawodnicy Angielscy, jednak        łatwa strata, piłkę przejmuje świeży Michniewicz, ale jest brutalnie        podcinany przez Carraghera! Sędzia bez chwili zastanowienia naznacza        kolorem żółtym zawodnika Liverpoolu. Do piłki podchodzi Kiełbowicz.        Ustawia piłkę. Strzela lekko, acz precyzyjnie w okienko piłkę łapie        Sparrow, jednak ta wypada mu z rąk i wpada do bramki!!! GOL, GOL, GOL!!!        To jest niemożliwe!!! Minutę po strzeleniu bramki przez Milię, kolejnego        gola strzela Kiełbowicz.&lt;span style="font-style: italic;"&gt; (W powtórce widzimy precyzyjny strzał w okienko,        na początku dobrze wyłapującego to uderzenie Sparrowa, jednak po chwili        wypuszczającego piłkę z rąk, która powoli dowleka się do bramki).        &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A.Z:&lt;/b&gt; To już koniec Liverpoolu!!! Zdenerwowany Houllier ściąga w        80minucie Sparrowa, wprowadzając w jego miejsce Kirklanda. Wątpię, że        Anglicy podniosą się jeszcze w tym meczu!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz:&lt;/b&gt; Teraz taktyczny        faul Michniewicza, za który otrzymuję żółtą kartkę. Jednak tak nieudolnie        grającego Liverpoolu jeszcze nigdy nie widziałem! Z 12 strzałów oddanych        na bramkę Włókniarza tylko 4 znalazły się w świetle bramki. Ale piłkarze        Włókniarza grają na czas, przetrzymują piłkę na własnej połowie, jednak        żaden z zawodników Liverpoolu nie kwapi się zaatakować Hristova powoli        idącego z piłką. Teraz dalekie podanie jednak piłka wychodzi w aut.        Włókniarz dokonuje ostatniej zmiany, raczej tylko taktycznej, która ma        przynieść tylko stratę kolejnych sekund: Holc wchodzi za Hristova.       &lt;br /&gt;&lt;b&gt;A.Z:&lt;/b&gt; Sędzia pokazuję, że to spotkanie będzie przedłużone o        3minuty, ach to będą chyba moje najdłuższe 3minuty w życiu!       &lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz:&lt;/b&gt; Kończ to ty Serbie już!!! Po co przedłużasz??? Przecież        Włókniarz nie chce zdobyć więcej bramek, a Liverpool myśli tylko jak tu        uciec ze stadionu, żeby nie słyszeć gwizdu swoich kibiców!       &lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz,&lt;/b&gt; &lt;b&gt;A.Z, J.D:&lt;/b&gt; KONIEC!!!!!!!!!! WŁÓKNIARZ ZDOBYWA        PUCHAR UEFA!!!!!!!!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz&lt;/b&gt;: Tego się nikt nie spodziewał!!!!!!        Nikt nie wierzył, że Włókniarz wygra tak wysoko, pfe przecież mało, kto        wierzył w to, że Włókniarz w ogóle wygra!&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(na ekranie widzimy        uciekających do szatni zawodników i działaczy FC Liverpool, na których        lecą różne przedmioty: telefony komórkowe, pomarańcze i wszystko, co fani        the reds mają w rękach, a na murawie świętujących włókniarzy z Kietrza,        którzy podrzucają człowieka, który to wszystko stworzył: Rafała K. Jedni        płaczą z radości, inni krzyczą jak opętani, w każdym razie przeżywają        największy sukces w swoim życiu) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz&lt;/b&gt;: Ach, jak oni się cieszą!        Naprawdę myślałem, że nigdy nie dożyję momentu, w którym Polska drużyna        klubowa sięgnie po któryś z Europejskich pucharów!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A.Z&lt;/b&gt;: Ale        tera Maciek Kurzajewski ma już przy mikrofonie twórcę tego ogromnego        sukcesu. Maćku oddajemy ci głos!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;M.K:&lt;/b&gt; Przed meczem pytałem pana        czy spotkamy się tu jak Włókniarz, wygra pan odpowiedział mi, że tak i oto        po 90minutach znowu się spotykamy!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ja:&lt;/b&gt; Naprawdę jestem w szoku!        To, co przeżywałem w czasie meczu nie da się do niczego porównać, to było        niesamowite! Jestem zadowolony i dumny z moich zawodników.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;M.K&lt;/b&gt;:        Co teraz, czy stawia pan jeszcze jakieś wyższe cele, swojej drużynie?       &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ja:&lt;/b&gt; Teraz czeka nas zasłużony odpoczynek, a później zaległe        mecze z Pogonią, które zadecydują o tym, która z drużyn zdobędzie        mistrzostwo Polski, no i pozostaje nam rewanż z Wisłą w pucharze ligi.       &lt;br /&gt;&lt;b&gt;M.K:&lt;/b&gt; Czego panu życzyć w nadchodzącym sezonie?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ja:&lt;/b&gt;        Awansu do Ligi Mistrzów i zdobycia Superpucharu Europy!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;M.K&lt;/b&gt;:        Dziękuję i mam nadzieję, że będziemy się spotykać częściej po takich        meczach jak ten dzisiejszy!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ja:&lt;/b&gt; Mam również taką nadzieję!       &lt;br /&gt;&lt;b&gt;M.K&lt;/b&gt;: To był rozradowany trener Włókniarza, a ja mam przy sobie        jednego z bohaterów tego spotkania Grzegorza Rasiaka. Grzegorz czy to był        twój najlepszy mecz w życiu?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;G.R&lt;/b&gt;: Nie wiem czy najlepszy, bo        przecież cała drużyna zasłużyła na gratulacje, ale na pewno najważniejszy!        Zdobyłem bramkę i jestem bardzo zadowolony! Chciałbym również podziękować        trenerowi Rafałowi K. Za obdarzenie mnie ogromnym zaufaniem i stawianiu na        mnie nawet w meczach, w których grywałem słabiej! Dziękuję!       &lt;br /&gt;&lt;b&gt;M.K&lt;/b&gt;: Halo Darku!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;D.Sz&lt;/b&gt;: Ustawione jest już podium.        Teraz zawodnicy Liverpoolu odbierają srebrne medale, towarzyszą im przy        tym głośne gwizdy niezadowolonych kibiców, którzy długo im tej porażki nie        wybaczą! Teraz, na podium wchodzą Polscy zawodnicy i cały sztab treningowy        oraz zarząd klubu. I nadeszła ta chwila! Trener Rafał K. i kapitan Bjorn        Langevelg, zbliżają się do pucharu. TAK! Podnoszą go do góry! WŁÓKNIARZ        zdobywcą pucharu UEFA! Kibice śpiewają im "sto lat"! W głośnikach słyszymy        "We are the Champions", ten wieczór zapadnie w pamięci wielu Polaków! &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;&lt;b&gt;19.05.2005 Katowice - Lotnisko w Pyrzowicach&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;       &lt;p&gt;&lt;b&gt;Andrzej Zydorowicz&lt;/b&gt;: Witam państwa na lotnisku oddalonym kilka        kilometrów od Katowic, już za chwilę wyląduje tutaj samolot z pokładu,        którego wysiądą piłkarze Włókniarza Kietrz - zdobywcy pucharu UEFA! Czeka        tutaj na nich około 100.000 kibiców różnych drużyn polskiej ekstraklasy!        Nie przyjechali oni tutaj po to, aby zrobić "zadymę", tylko po to, aby        podziękować Włókniarzowi za zdobycie pucharu UEFA! (Po kilku minutach        samolot wylądował i zawodnicy powitali kibiców).&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A.Z: &lt;/b&gt;Panowie,        jak się czujecie po tym trudnym meczu!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ł. Sosin:&lt;/b&gt; Znakomicie!        Jak nowo narodzeni!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;C. Kucharski:&lt;/b&gt; Jesteśmy uradowani! Ale        potrzebujemy teraz odpoczynku!&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ja&lt;/b&gt;: No właśnie panowie! Róbcie        te zdjęcia jak najszybciej, bo nam się śpieszy! Feta będzie w czerwcu!&lt;br /&gt;(Zawodnicy po kilku        minutach odjeżdżają).&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A.Z:&lt;/b&gt; To chyba wszystko, teraz świętowania        przeniosą się do małego Kietrza, a ja oddaję głoś do Warszawy... (W studiu        Wiadomości prowadzący chwali się, że w czasie transmisji z finału       &lt;br /&gt;Pucharu UEFA padł nowy rekord oglądalności. 27mln widzów oglądało        dwójkę tego wieczoru) &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Tak to wyglądało! Nierealne? A jednak, realne! To był największy mój        sukces w Włókniarzu! Ale do pełni szczęścia brakowało mi tylko tytułu        Mistrza Polski. Pięć dni po pamiętnym finale gościliśmy u siebie        bezpośredniego rywala w walce o mistrzowską koronę - Pogoń Szczecin. Mecz        zakończył się naszą klęską 2-5, przy czym główną rolę odegrał nasz        bramkarz Piekutowski, który za ten występ otrzymał ocenę [4]. Teraz Pogoń        była na pierwszym miejscu mając tyle samo punktów, co Włókniarz. Rewanż w        Szczecinie był jednak spacerkiem! Wygraliśmy spokojnie 5-1, po bramkach        Rasiaka, Sosina, Langevelda, Polombi i Surmy. Włókniarz Mistrzem Polski!        Pogoń druga, do drugiej ligi spadają: Odra Wodzisław i Ruch Radzionków, z        drugiej ligi awansują: Ruch Chorzów i KSZO. Ostatnim meczem w tym sezonie        był rewanż w finale pucharu ligi z Wisłą. Przegraliśmy 2-3(H), jednak w        Krakowie wygraliśmy 4-0 i to my zdobyliśmy Puchar Ligi! &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Znakomity sezon i pora na odpoczynek, po wakacjach będzie ciekawie...        &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Ciekawostki:&lt;br /&gt;- W finale pucharu UEFA prezes Konopka wypalił 10        paczek papierosów (Tym razem już lepszych, z filtrem, a dokładnie od        sponsora firmy Marlboro).&lt;br /&gt;- Ja zostałem wybrany najlepszym managerem        roku w Polsce.&lt;br /&gt;- Najwięcej bramek dla Włókniarza strzelił Grzegorz        Rasiak.&lt;br /&gt;Zawodnikiem sezonu wg, kibiców Włókniarza został wybrany...        Rasiak. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;cdn.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/82149322613930078-4365401524813275322?l=oberschlesischer.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oberschlesischer.blogspot.com/feeds/4365401524813275322/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=82149322613930078&amp;postID=4365401524813275322' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/82149322613930078/posts/default/4365401524813275322'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/82149322613930078/posts/default/4365401524813275322'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oberschlesischer.blogspot.com/2008/03/kietrzaska-przygoda-2.html' title='Kietrzańska przygoda #2'/><author><name>Hanys</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16239329688956491124</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='03162466039306995700'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-82149322613930078.post-8270297730838335380</id><published>2008-03-01T14:50:00.002+01:00</published><updated>2008-03-01T14:54:42.689+01:00</updated><title type='text'>Kietrzańska przygoda #1</title><content type='html'>&lt;div class="menu"&gt;       &lt;p&gt;Myślę, że na dobry początek należy zaserwować wszystkim tekst, który spodobał się Wam najbardziej w 2002 roku (a może to był 2003 rok - jeżeli ktoś lepiej pamięta, niech mnie poprawi). Na łamach LCM odbywał się coroczny konkurs na najlepsze opowiadanie. I to właśnie moje przygody w Kietrzu spodobały się Wam najbardziej. Zapraszam do lektury pierwszej części.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kietrz #1&lt;/p&gt;       &lt;/div&gt;              &lt;p&gt;Kietrz to małe, liczące ok. 10000 mieszkańców miasto, bez specjalnych tradycji, leżące blisko granicy z Czechami. Jest tam również mały klub piłkarski Włókniarz. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Historia Włókniarza Kietrz nie jest zbyt bogata i długa. Klub został założony w 1946 roku i walczył na szczeblu B - klasy, po kilku dobrych latach klub awansował do 4 ligi, co było ogromnym sukcesem. Jednak długo nie trwało, gdy Włókniarz znalazł się w 3 lidze. W tym czasie w nieopodal oddalonym Wodzisławiu Śląskim Odra świętowała awans do 1 ligi, jednak, gdy starsi zawodnicy z Wodzisławia, zaczęli mieć kłopoty z wyjściem w podstawowym składzie postanowiono ich wypożyczyć do Kietrza. Na efekty nie trzeba było długo czekać Włókniarz po udanym sezonie 1998/99 awansował do drugiej ligi, gdzie był sensacją rozgrywek, kończąc je na wysokim 6 miejscu. W następnym sezonie zarząd po cichu liczył na awans jednak podopieczni &lt;b&gt;Jana Furlepy&lt;/b&gt; zakończyli rozgrywki dopiero na 7 miejscu,        czym zarząd nie był specjalnie zachwycony. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;10.06.2001 Kietrz&lt;br /&gt;Prezes klubu &lt;b&gt;Marian Konopka&lt;/b&gt;, jak zwykle popołudniu siedział za biurkiem paląc któregoś z rzędu papierosa bez filtra (bez filtra, bo na lepsze go nie było stać) licząc wydatki za poprzedni sezon. W końcu po dwóch godzinach obliczeń wstał zza biurka podszedł do klubowego telefonu i wystukał dobrze znany mu numer telefonu do trenera &lt;b&gt;Furlepy&lt;/b&gt; &lt;i&gt;"Masz się natychmiast stawić u mnie w biurze!"&lt;/i&gt;-        Powiedział surowym, wodzowskim tonem, &lt;i&gt;"Dobra Marian wyluzuj, już jadę"&lt;/i&gt; - usłyszał w        słuchawce. Po dwudziestu minutach &lt;b&gt;Furlepa&lt;/b&gt; niepewnie zapukał do        drzwi gabinetu prezesa. &lt;i&gt;Wejść &lt;/i&gt;- usłyszał znajomy głos. Więc wszedł.        &lt;b&gt;Konopka&lt;/b&gt; siedział za biurkiem i uważnie studiował jakieś dokumenty. Pochłonięty lekturą, zdawał się nie zauważać obecności gościa. Był to jednak tylko pozór. Gdy tylko &lt;b&gt;Furlepa&lt;/b&gt; zbliżył się do biurka,        &lt;b&gt;Konopka&lt;/b&gt; natychmiast zakrył dokumenty gazetą. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;&lt;i&gt;Witaj przyjacielu, co dobrego słychać?&lt;/i&gt; - odezwał się łaskawym i bardzo pogardliwym tonem. &lt;i&gt;Wszystko w        porządku &lt;/i&gt;- nieśmiało odpowiedział &lt;b&gt;Furlepa&lt;/b&gt;. I rozejrzał się za        jakimś krzesłem. Niestety w gabinecie było tylko jedno. To, na którym        siedział &lt;b&gt;Konopka&lt;/b&gt;. &lt;i&gt;Mogę wiedzieć, co studiujesz?&lt;/i&gt; - zapytał, lekko        poirytowany perspektywą rozmowy na stojąco. &lt;i&gt;Nie, nie możesz&lt;/i&gt; - chłodno odrzekł        &lt;b&gt;Konopka&lt;/b&gt;, przypalając papierosa. &lt;i&gt;Myślałem, że nie mamy przede mną        tajemnic?&lt;/i&gt; - w głosie &lt;b&gt;Furlepy&lt;/b&gt; irytacje zastąpiło nieskrywane        rozżalenie. &lt;i&gt;To źle myślałeś miesiek&lt;/i&gt; - mruknął &lt;b&gt;Konopka&lt;/b&gt;, zaciągając się        głęboko dymem. &lt;b&gt;Furlepa&lt;/b&gt; zbladł. Nagle w ułamku sekundy zrozumiał, że dla tego człowieka za biurkiem przestał być kimś ważnym. Poczuł uderzenie adrenaliny. - &lt;i&gt;Mistrzu! Co tak urosłeś? W totka wygrałeś?&lt;/i&gt; - rzucił ze złością - &lt;i&gt;Jak        cię "puknę" w zaprzyjaźnionej gazecie, to zaraz się zmniejszysz!&lt;/i&gt; -        zagroził, nie panując już na rozpierającymi go emocjami. &lt;b&gt;Konopka&lt;/b&gt;        roześmiał się lekceważąco. -&lt;i&gt; Proszę, proszę, jakiś ty się odważny zrobił chłocze&lt;/i&gt; - powiedział z dobrze udawanym zdziwieniem. Zapalił kolejnego papierosa i dmuchnął dymem w poczerwieniałego ze złości &lt;b&gt;Furlepę&lt;/b&gt;. - &lt;i&gt;Za krótki        jesteś kolego &lt;/i&gt;- syknął przez zaciśnięte zęby. - &lt;i&gt;A teraz WON!&lt;/i&gt; - dodał,        wymownie spoglądając na zamknięte drzwi. &lt;b&gt;Furlepie&lt;/b&gt; mięśnie nóg odmówiły nagle posłuszeństwa. Zatoczył się jak po falszcze wódki, aż musiał wesprzeć się o niebieską ścianę gabinetu. W najczarniejszych myślach nie przewidywał, że &lt;b&gt;Konopka&lt;/b&gt; tak mu się odwdzięczy za lata wiernej        służby. Zdruzgotany wyszedł bez słowa. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;&lt;b&gt;Konopka&lt;/b&gt;, gdy już został sam, sięgnął do schowanych pod gazetą        dokumentów i zaczął czytać na głos sam do siebie. - &lt;b&gt;Gorhardt        Kokott&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;Marcin Bochynek&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;Rafał K&lt;/b&gt;., &lt;i&gt;Kogo by tu wybrać?&lt;/i&gt; -        pomyślał. - &lt;i&gt;Pierwszy to stary dziadek i serce ma słabe - odpada, drugi Odrę Wodzisław zrujnował, w Odrze Opole zaprzepaścił szansę awansu, Górnika Z. do bankructwa przyprowadził - zdecydowanie odpada, &lt;b&gt;Rafał        K&lt;/b&gt;. - o nim nic nie słyszałem, nikogo nie zbankrutował, z nikim nie spadł do drugiej ligi - może dam mu szansę?! - Tylko gdzie jego numer telefonu? O jest!&lt;/i&gt; Wyciągnął swój telefon komórkowy i wystukał numer &lt;i&gt;Rafała K.&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Cześć, młody kolego! Mam dla ciebie dobrą wiadomość. Właśnie zwolniło się miejsce managera w naszym klubie. Nadal jesteś zainteresowany? No to świetnie. Co Furlepa, czy sam zrezygnował? Oczywiście, że sam! Ma jakieś kłopoty ze zdrowiem, zdaje się, że z nogami. No to do jutra!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt; &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms,geneva;"&gt;Sezon 2001/02 &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Następnego dnia podpisałem 5 letni kontrakt, prezes        &lt;b&gt;Konopka&lt;/b&gt; chciał, aby drużyna wywalczyła miejsce w środku tabeli. Jednak wiedziałem, że po cichu liczy na awans. Nie ukrywam, że ja również nie miałem zamiaru "gnić" w drugiej lidze dłużej niż sezon.&lt;br /&gt;Po przyjeździe do Kietrza zastałem słabą drużynę, większość zawodników to zwykli drugoligowi średniacy, więc musiałem dokonać ostrej selekcji, aby wywalczyć awans do pierwszej ligi. Z Włókniarzem w trybie natychmiastowym rozstali się wszyscy trzej bramkarze i tak: &lt;b&gt;Grzegorz Harasiuk&lt;/b&gt;        wyjechał nad morze do Lechii, co kosztowało Gdańszczan 180tyś zł.,        &lt;b&gt;Michał Podolak&lt;/b&gt; powędrował do pierwszoligowego Ruchu Chorzów za        100tyś zł., a &lt;b&gt;Mirosław Warzecha&lt;/b&gt; za 140tyś zł. do GKS Katowice. Ale        na bramkarzach się nie skończyło odeszli również &lt;b&gt;Grzegorz Jakosz&lt;/b&gt; do        Siarki za 140tyś zł., &lt;b&gt;Andrzej Jasinski&lt;/b&gt; do GKS Katowice za 1mln zł.,        &lt;b&gt;Mirosław Rak&lt;/b&gt; do Polaru Wrocław za 220tyś zł., &lt;b&gt;Marek Hanzel&lt;/b&gt;        do GKS Bełchatów za 40tyś zł. i &lt;b&gt;Roman Kowalczyk&lt;/b&gt; do Stali St. za        160tyś zł. W przerwie zimowej odszedł również &lt;b&gt;Andrzej Nikodem&lt;/b&gt;, trudno było się z nim rozstawać, ale on był niezadowolony z kontraktu i chciał się sprawdzić w mocniejszej drużynie, zarobiłem 650 tyś zł. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Teraz pora, więc na wzmocnienia i tak: z Górnika Jastrzębie za 300tyś        zł. przybył &lt;b&gt;Krzysztof Członka&lt;/b&gt; (AMC) i za 120tyś zł &lt;b&gt;Szymon        Kiernozek&lt;/b&gt; (M RC), z Gwardii &lt;b&gt;Hubert Dolewski&lt;/b&gt; (D/DM RL) za 120tyś        zł i &lt;b&gt;Marcin Karaśkiewicz&lt;/b&gt; (GK) za 120tyś zł. Wszyscy są młodymi dobrze rokującymi na przyszłość zawodnikami. Hitem transferowym było jednak sprowadzenie byłego zawodnika m.in.: Standardu Liege i Urawa Reds &lt;b&gt;Andrzeja Kubicę&lt;/b&gt;. Gdy w klubowej kasie zabrakło pieniędzy musiałem        zdać się na wypożyczenia i tak: &lt;b&gt;Maciej Scherfchen&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;Tomasz        Moskal&lt;/b&gt; z Polonii, &lt;b&gt;Maciej Wojtaś&lt;/b&gt; z Legii i &lt;b&gt;Piotr Krzton&lt;/b&gt; ze Stomilu. Drużyna Kietrza była stosunkowo młoda, choć było kilku weteranów i kilku zawodników mających za sobą występy w pierwszej lidze. Pierwsze treningi były bardzo intensywne, zawodnicy ledwo dowlekali się po nich do szatni no, ale "bez pracy nie ma kołaczy"! Pierwszy sparing odbył się w obecności 777 widzów, w którym z dobrej strony pokazali się moi "młodzi gniewni", rywalem był trzecioligowy Górnik Jastrzębie, który uległ Włókniarzowi 0-3, później mecz z Wartą Poznań 1-0 i Ceramiką 2-1, po tych meczach wiedziałem, kto będzie walczył ze mną o awans a kto będzie się męczył w rezerwach. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Pierwszym ważnym meczem był mecz z LKS w 2 rundzie Pucharu Ligi. Niestety moje mordercze treningi tak zmęczyły większość zawodników, że obydwa mecze grałem rezerwami no, ale 0-2(A) i 1-0(H) to wcale nie wyniki, z których musiałem się wstydzić, lecz z pucharem Ligi rozstałem się już po pierwszej rundzie gry. W lidze szło nam dobrze, po zakończeniu rundy jesiennej zajmowaliśmy 2 miejsce, co było ogromnym sukcesem. Jednak cały czas szukałem wzmocnień, więc pojeździłem trochę po klubach A klasowych z regionu i wyszukałem kilku młodych uzdolnionych piłkarzy. Bezsprzecznie największym talentem był 19 letni &lt;b&gt;Krzysztof Bracki&lt;/b&gt; (DR) i to on podpisał ze mną 4 letni kontrakt sądzę, że w przyszłości może on być filarem defensywy Włókniarza. Pozostali młodzi Polacy muszą poczekać, ale to nie koniec zakupów. W okresie świątecznym wybrałem się do Holandii i tam upatrzyłem 3 ciekawych zawodników, 29 letni &lt;b&gt;Maarten Atmodikoro&lt;/b&gt;        (D RC), który miał za sobą występy w NAC i Dordrecht będzie jednym z        filarów linii defensywnej, &lt;b&gt;Bjorn Langeveld&lt;/b&gt; (D/DM RC) uzdolniony 20        latek, może sobie pogra i &lt;b&gt;Wouter Kos&lt;/b&gt; (MC), który jest o rok starszy, ale również ciekawie się zapowiada. Później udałem się do pd. - wsch. Europy gdzie upatrzyłem 18 letniego Rumuna &lt;b&gt;Alexandru Ciolobok&lt;/b&gt;        (AM RC) i Bułgara &lt;b&gt;Stanimira Hristova&lt;/b&gt; (D/M R), którzy po szlifie treningowym mogą być zagrożeniem w rywalizacji o wyjściową jedenastkę dla aktualnych "pewniaków". Później udałem się do Świnoujścia, aby sfinalizować transfer &lt;b&gt;Kamila Jakubiaka&lt;/b&gt; (SC) za 260tyś zł. W drodze        powrotnej zahaczyłem o Warszawę, aby odebrać &lt;b&gt;Marcina Bojarskiego&lt;/b&gt; (F RC), któremu skończył się kontrakt z Legią i postanowił na prawie Bosmana przejść do Kietrza. Po tych wzmocnieniach wyjechaliśmy na obóz do Chorwacji gdzie rozegraliśmy kilka spotkań kontrolnych. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Po powrocie jeszcze tylko badania i czas rozpocząć rozgrywki. Kilka zwycięstw wyniosło nas na 1 miejsce, jednak nadszedł Kwiecień i ogromny kryzys. Rozpoczęło się od remisu 2-2 z Zagłębiem Sosnowiec u siebie, a później porażki wyjazdowe z Górnikiem Polkowice 2-5, Hutnikiem Kraków 0-3 i Ruchem Radzionków 3-5. Spadliśmy na 5 miejsce i awans się od nas coraz bardziej oddalał. Na szczęście drużyna się "spamiętała" i w końcu zaczęła wygrywać. Ostatni arcyważny mecz przyszło nam rozgrywać w Kietrzu z odwiecznym rywalem Włókniarza Odrą Opole, smaku temu spotkaniu dodawał fakt, iż Odra była trzecia Włókniarz nadal piąty, ale przewaga Opolan wynosiła tylko 2 punkty, czwarty Hutnik rozgrywał wyjazdowy mecz z dziesiątym zaledwie Poznańskim Lechem. Rozwiązania były dwa: wygrać z Odra i być pewnym baraży lub przynajmniej zremisować z Odrą i liczyć, że Lech upora się z Hutnikiem. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Na mecz z Opolem przybyło 3986 kibiców większość to stali bywalcy, reszta to kibice zaprzyjaźnionej Odry Wodzisław. Na meczu były również miejscowe rozgłośnie radiowe, a jedna z nich nawet przeprowadzała relację live z zawodów, i wysłała do Poznania swoich zwiadowców, aby stale informowali nas i swoich słuchaczy o wyniku w meczu Lech-Hutnik. I nikt się nie zawiódł spotkanie było prawdziwym horrorem do 87 minuty było 0-0, a Poznaniu 1-1 czyli najgorzej jak być mogło i Włókniarz musiałby kolejny sezon pozostać w 2 lidze. Jednak w 90 minucie spiker ogłosił, że Lech wygrywa 2-1, tak to zmobilizowało moich zawodników, że zdołali strzelić 2 bramki, a dokładnie bohater tego spotkania &lt;b&gt;Maciej Scherfchen&lt;/b&gt;. Sezon        zakończyliśmy na 3 miejscu upoważniającym nas do przystąpienia do baraży.        &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Rywalem w walce o 1 ligę był Ruch Chorzów, na pewno trudny i wymagający rywal, jednak w pierwszym meczu w Chorzowie już w 15min czerwoną kartkę ujrzał &lt;b&gt;Sławomir Paluch&lt;/b&gt;, co znacznie ułatwiło nam zadanie. Mecz był zacięty jednak Ruch w ostatnich minutach osłabł, co bezlitośnie wykorzystali moi pomocnicy i w 88min &lt;b&gt;Krzysztof Członka&lt;/b&gt; strzelił zwycięską bramkę. W rewanżu nakazałem grać moim podopiecznym defensywnie i liczyć na kontry, no i udało się do przerwy po dwóch kontach Włókniarz prowadził 2-0, jednak doświadczeniem w pierwszoligowych bojach wykazał się &lt;b&gt;Mariusz Śrutwa&lt;/b&gt;, który doprowadził do wyrównania. Kibice oglądali kolejną emocjonującą końcówkę, jednak Ruchowi na strzelenie większej ilości bramek po prostu zabrakło czasu i tak mogliśmy się cieszyć z awansu do pierwszej ligi! &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms,geneva;"&gt;&lt;b&gt;Sezon 2002/03 &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Oczywiste było, że faworytem do zdobycia mistrza polski Włókniarz nie będzie, nawet pewien pan, który nie lubi klubów z Górnego, Dolnego Śląska i Opolszczyzny, przedstawił nas jako stuprocentowych pretendentów do spadku, mowa oczywiście o słynnym &lt;b&gt;Janie        Tomaszewskim&lt;/b&gt;, który wraz ze swoim przyjacielem z magazynu piłkarskiego        "Gol", kolejnym gwiazdorem Polskiej piłki kopanej &lt;b&gt;Dariuszem        Dziekanowskim&lt;/b&gt; nazwali Włókniarza "dostarczycielem punktów" dla najlepszych. Zarząd również wątpił w moje umiejętności i chciał "spaść z honorem". Sytuacja tym wygodniejsza dla mnie, bo jak spadnę to nikt nie będzie miał o to pretensji, a jak utrzymam Włókniarza w 1 lidze to "utrze nosa" kilku zarozumialcom i udowodnię swojemu pracodawcy &lt;b&gt;Marianowi        Konopce&lt;/b&gt;, że nie popełnił błędu stawiając rok temu na mnie. Ale aby utrzymać się w lidze potrzebowałem kilku wzmocnień. Drużynę zasilili: &lt;b&gt;Artur Rozmus&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;Rafał Piotrowski&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;Leszek Pokładowski&lt;/b&gt;,        &lt;b&gt;Józef Żymańczyk&lt;/b&gt; z wolnego transferu, oraz &lt;b&gt;Rafał Berliński&lt;/b&gt; z        Groclinu za 500tyś zł, &lt;b&gt;Łukasz Gorszkow&lt;/b&gt; z KSZO za 650tyś zł,        &lt;b&gt;Jacek Berensztajn&lt;/b&gt; z Bełchatowa za 600tyś zł, &lt;b&gt;Piotr Jawny&lt;/b&gt; ze        Śląska za 450tyś zł, &lt;b&gt;Artur Błażejewski&lt;/b&gt; z ŁKS za 350tyś zł,        &lt;b&gt;Stanisław Terlecki&lt;/b&gt; z Gwardii za 220tyś zł, oraz &lt;b&gt;Artur Boruc&lt;/b&gt;        z Legii za 450tyś zł, &lt;b&gt;Maciej Scherfchen&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;Łukasz Siciak&lt;/b&gt;,        &lt;b&gt;Maciej Wojtaś&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;Adam Cieśliński&lt;/b&gt; wypożyczeni do końca sezonu,        oczywiście nie obeszło się bez rozstań i tak: &lt;b&gt;H.Dolewski&lt;/b&gt; do Górnika        Zabrze za 1mln zł, &lt;b&gt;Krzysztof Członka&lt;/b&gt; do Legii za 2,75mln zł,        &lt;b&gt;Marcin Klaczka&lt;/b&gt; do Radzionkowa za 350tyś zł. Teraz, więc czas        udowodnić niedowiarkom, że Włókniarz jeszcze "namiesza". &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Sezon rozpoczął się od porażki w Radomsku 1-2, ale później przyszła seria zwycięstw: z Polkowicami 3-2(H), z Widzewem(A) 1-0, Groclinem(H) 5-2 i remisy z Odrą W.(H) 3-3, Pogonią (H) i Widzewem,(H) 1-1, co dało nam 1 miejsce po 7 meczach. Jednak później przyszło nam grać kilka meczy na wyjeździe, które zakończyły się porażkami i po 14 kolejce Kietrz zajmował 6 miejsce w grupie, co oznaczało, że na wiosnę będziemy bronić się przed spadkiem. W pucharze polski odpadliśmy dopiero w ćwierćfinałach przegrywając w dwumeczu z Wisłą 1-1(H) i 1-5(A). &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;W przerwie zimowej pozbyłem się kilku zawodników, którzy całkowicie        zawiedli moje oczekiwania &lt;b&gt;Leszek Pokładowski&lt;/b&gt; za 1,1mln zł do        Radomska, &lt;b&gt;Wouter Kos&lt;/b&gt; za 100tyś zł do angielskiego Lincoln,        &lt;b&gt;Grzegorz Pilch&lt;/b&gt; za 300tyś zł do Katowickiego GKS, &lt;b&gt;Arkadiusz        Bałuszyński &lt;/b&gt;za 2,5mln do Orlenu, &lt;b&gt;Jacek Rusznica&lt;/b&gt; do Radomska za        550tyś zł, &lt;b&gt;Artur Pajkos&lt;/b&gt; do Górnika Zabrze za 220tyś zł, &lt;b&gt;Artur        Rozmus&lt;/b&gt; za 750tyś zł do Mattersburga, &lt;b&gt;Rafał Piotrowski&lt;/b&gt; za milion zł do GKS Katowice i zawodnik, który był chyba najbardziej niezdecydowanym graczem w historii Włókniarza &lt;b&gt;Alexandru Ciolobok&lt;/b&gt;, który opuszał drużynę 4 krotnie i 4 krotnie powracał (4xAWOL!), na treningi chodził, kiedy mu się podobało i psuł atmosferę w drużynie, wytransferowałem go do Baia Mare za śmieszne 30tyś zł. Za zarobione pieniądze sprowadziłem kilku pożytecznych zawodników: &lt;b&gt;Łukasza Sosina&lt;/b&gt; z Wisły za 2.5mln zł,        &lt;b&gt;Cezarego Kucharskiego&lt;/b&gt; z Legii za 1,1mln zł, poza tymi wzmocnieniami        do drużyny przybyli również Argentyńczyk &lt;b&gt;Andres Aimar&lt;/b&gt; (AMC 20lat) i        nieprzeciętny talent 16letni Włoch &lt;b&gt;Sebastiano Palombi&lt;/b&gt; (DM RC),        który na pewno będzie grał w pierwszej drużynie. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Rozgrywki rozpoczęły się od serii porażek i spadku na 15 miejsce. Na pięć kolejek przed końcem nareszcie jednak zaczęliśmy wygrywać, w 28 kolejce przyszło nam grać mecz w Zabrzu z tamtejszym Górnikiem. Sytuacja przed tym meczem była jednak fatalna: 15 miejsce, jeden punkt straty do 14.Radomska, dwa do 13.Groclinu i 12.Polkowic. Jak się uda to unikniemy baraży jednak jak zainteresowani powygrywają to przyjdzie nam "gryźć trawę" na boiskach drugiej ligi. Jednak w meczu z Górnikiem po raz kolejny błysnął ogromny talent &lt;b&gt;Stanisława Terleckiego jr&lt;/b&gt;, który strzelił 3        bramki, 2 dołożył &lt;b&gt;Polombi&lt;/b&gt; i Włókniarz wygrał 5-0! Jednak wystarczyło to do zajęcia zaledwie 14 miejsca, bo tylko Radomsko przegrało swój mecz i tak przyjdzie nam grać w barażach z... Ruchem Chorzów!!! Powtórka z zeszłego roku? &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Oby! Znowu przyszło nam grać pierwszy mecz na Cichej gdzie        rozmiażdżyliśmy Ruch 5-1 po klasycznym hattricku &lt;b&gt;St. Terleckiego&lt;/b&gt;, mecz na Sportowej w Kietrzu był, więc formalnością. Jednak nie spodziewałem się, że do przerwy będziemy przegrywać 0-3! W 49min na 0-4 podwyższył Śrutwa i publiczność zamilkła, jednak moi zawodnicy potrafili się pozbierać i strzelić dwie bramki Chorzowianom. Tak, więc utrzymałem pierwszą ligę w Kietrzu. Teraz ja mogę powiedzieć kilka słów w wywiadzie dla magazynu "Gol":&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Uratowałem Włókniarza, co jest dla mnie ogromną satysfakcją, ale jeszcze większą będzie powiedzenie kilku słów do "najmądrzejszego"&lt;/i&gt; (bezczelny uśmiech) &lt;i&gt;pana &lt;b&gt;Janka T&lt;/b&gt;. Wiec jakoś te        pana przewidywania się nie sprawdziły panie &lt;b&gt;Tomaszewski&lt;/b&gt;! Co pan powie na to, że w przyszłym sezonie mam zamiar awansować do grupy mistrzowskiej i tam powalczyć o jak najwyższą pozycję? Pana głupie komentarze nie ułatwiają mi pracy tylko ją utrudniają, więc niech pan sobie "da na luz" i odczepi się od Włókniarza! Dziękuję!" &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;W studiu        zapanowała cisza a pan T. skomentował moją wypowiedź następująco: &lt;i&gt;"Ja powiedziałem coś na Włókniarz? Nic nie pamiętam! Jeżeli jednak coś powiedziałem to nie żeby obrazić kogoś, tylko po to, aby podzielić się swoim ogromnym doświadczeniem... &lt;/i&gt;(śmiech zza kamer i ktoś krzyczy: "weźcie go z wizji, bo za tydzień nikt nas nie będzie oglądał"). Następnego dnia sprawdzając pocztę otrzymałem masę maili z gratulacjami, że w końcu ktoś uspokoił pana &lt;b&gt;T&lt;/b&gt;. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;Podsumowanie sezonu odbyło się w jednym z wielu klubów mieszczących się w Kietrzu i okolicach. Byli tam wszyscy zawodnicy prezes klubu, burmistrz Kietrza. Ja otrzymałem statuetkę od burmistrza za zasługi sportowe dla tego małego miasteczka, prezes gratulował mi utrzymania się w lidze. Również &lt;b&gt;Stanisław Terlecki&lt;/b&gt; został nagrodzony przez czytelników "piłki nożnej". Młody Terlecki został wybrany największym talentem (odkryciem) pierwszej ligi! Najlepszym zawodnikiem wg fanów był &lt;b&gt;Bjorn        Langeveld&lt;/b&gt;, który w całym sezonie zagrał w 38 meczach, strzelił 5 bramek, zaliczył 12 asyst i średnią notą 7.58 Był najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem Włókniarza. Teraz pora odpocząć po niesamowicie stresującym sezonie i rozpocząć budowę drużyny na następny sezon i pokazać tym niedowiarkom mój potencjał taktyczny. &lt;/p&gt;       &lt;p&gt;cdn.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/82149322613930078-8270297730838335380?l=oberschlesischer.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oberschlesischer.blogspot.com/feeds/8270297730838335380/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=82149322613930078&amp;postID=8270297730838335380' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/82149322613930078/posts/default/8270297730838335380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/82149322613930078/posts/default/8270297730838335380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oberschlesischer.blogspot.com/2008/03/blog-post.html' title='Kietrzańska przygoda #1'/><author><name>Hanys</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16239329688956491124</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='03162466039306995700'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-82149322613930078.post-8202573959746443833</id><published>2008-03-01T14:39:00.000+01:00</published><updated>2008-03-01T14:40:19.025+01:00</updated><title type='text'>Żeby nie zapomnieć...</title><content type='html'>&lt;div class="BlogWpisTresc"&gt;     &lt;p&gt;Nigdy nie byłem wielkim zwolennikiem blogów. Ten rodzaj strony internetowej zawsze kojarzył mi się z pryszczatymi nastolatkami, które wylewały swoje żale w klawiaturę komputera. Jednak w ostatnim czasie można zaobserwować zjawisko masowego zakładania blogów przez znanych polityków, dziennikarzy czy aktorów. Skoro więc posiadanie bloga przestało być obciachowe pora zrobić coś swojego ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zakładam, że tutaj kiedykolwiek pojawi się jakiś wpis dotyczący mojego życia czy też spraw z nim związanych. Głównym celem tego miejsca jest przypomnienie innym a także sobie jak to było kiedyś. Zamierzam publikować tutaj swoje teksty, opowiadania i felietony, które kiedyś ukazywały się na nieistniejącej już &lt;strong&gt;Lidze Championship Managerów&lt;/strong&gt; a także w &lt;strong&gt;FM Old Timers&lt;/strong&gt;. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Pewnie ktoś zapyta dlaczego taki wystrój bloga. Odpowiedź jest prosta - nie tylko tekst ma nawiązywać do starych dobrych czasów ale i barwy. A te jak wszyscy dobrze pamiętają zawsze były &lt;em&gt;czarno - zielono - żółte&lt;/em&gt;. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;By nie zanudzać jak premier &lt;strong&gt;Tusk &lt;/strong&gt;podczas expose kończę i zapraszam do lektury.&lt;/p&gt;   &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/82149322613930078-8202573959746443833?l=oberschlesischer.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://oberschlesischer.blogspot.com/feeds/8202573959746443833/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=82149322613930078&amp;postID=8202573959746443833' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/82149322613930078/posts/default/8202573959746443833'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/82149322613930078/posts/default/8202573959746443833'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://oberschlesischer.blogspot.com/2008/03/eby-nie-zapomnie.html' title='Żeby nie zapomnieć...'/><author><name>Hanys</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16239329688956491124</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='03162466039306995700'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>1</thr:total></entry></feed>